Skocz do zawartości

Forum Mercedes 201-124 Lepsze niż klub!!! używa plików cookies. Przeczytaj Politykę Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby wiadomość ta więcej się nie wyświetlała proszę klikąć przycisk:    Wyłącz

- - - - -

[w124] KONSERWACJA PODWOZIA


27 odpowiedzi w tym temacie

#1 Offline   ozeasz


  • Postów: 19
  • Na forum od: 15 cze 2010
  • Miejscowość: Głogów woj.Dolnośląskie
  • Mercedes:W124 2.5D >93r. - OM605
  • Rocznik:1995
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:W202 2.2 D 98r.

Napisano 03 listopad 2010 - 14:35

Mam pytanie
czy do konserwacji podwozia powinno się rozebrać zawieszenie, aby dotrzeć do wszystkich miejsc :czujnik:

jak to zrobił jeden jegomość tu
Dołączona grafika

#2 Offline   KamillO124


  • Postów: 812
  • Na forum od: 18 cze 2010
  • Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Rocznik:1983
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 4
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 03 listopad 2010 - 14:46

Do takiej konserwacji a raczej renowacji jak na tej fotce należałoby zdjąć wszystko co jest przykręcone do podwozia, wszystko oczyścic najlepiej piaskując podwozie, później odrdzewić i usunąć wszelkie ogniska rdzy, ponaprawiać miejsca uszkodzone przez rdzę i dopiero wtedy wszystko malowac środkami konserwującymi sprawdzonych marek.
Dopiero na koniec montować wszystko z powrotem uważając by nie uszkodzić warstwy zabezpieczającej np. uderzeniem klucza czy jakąś częścią.
Generalnie robota dość czasochłonna i kosztowna bo dobre preparaty tanie nie są, ale powozie nie zgnije przez ładnych kilkanaście lat.

Do tego ja bym wyjął wnętrze auta tzn fotele i podłoge oraz wykładzine bagażnika i od góry też usunął rdzę bo jak od góry będzie trochę rdzy to szlak trafi blache mimo zabezpieczenia od dołu.

#3 Gość__


  • Na forum od: --

Napisano 03 listopad 2010 - 16:58

ozeasz, prośba na przyszłość -zapoznaj się z regulaminem. Gdybyś miał to już za sobą wiedziałbyś, że nie powinno się formułować tytułów przy pomocy wyłącznie wielkich liter ;)

#4 Offline   szrapnel


  • Postów: 46
  • Na forum od: 25 sie 2010
  • Mercedes:W124 2.5D <93r. - OM602
  • Rocznik:1990
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 03 listopad 2010 - 21:46

No pewnie, że dobrze jest wszystko zdemontować, ale nie każdy potrafi lub ma warunki. Mi udało się dobrze zakonserwować podwozie bez demontażu czegokolwiek oprócz plastikowych nakładek progowych i nadkoli a i tak trwało to 3 całe dni. Do niektórych miejsc jest wtedy kiepski dostęp ale da się.

#5 Offline   cineq


  • Postów: 86
  • Na forum od: 02 mar 2008
  • Miejscowość: Sokołów Podlaski
  • Drugi Mercedes:w poszukiwaniu..

Napisano 12 listopad 2010 - 23:45

czym robiliście konserwacje spodu ? Chodzi mi o nazwy produktów ?

#6 Offline   robson99


  • Postów: 389
  • Na forum od: 26 paź 2010
  • Miejscowość: Koszalin
  • Mercedes:W124 2.8E - M104
  • Rocznik:1994
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:123 coupe + c36
  • Inny samochód:Ford Focus, Suzuki DRZ400 SM

Napisano 13 listopad 2010 - 07:16

Jeśli oryginalna konserwacja jest w dobrym stanie, nie odchodzi, nie łuszczy się, nie ma przetarć, pęknięć, to proponuj wosk do podwozi, np Dinitrol Metallic. W nadkola, jeśli nie maja plastików, warto wymyć, oczyścić i potraktować barankiem, a na to ten wosk Dinitrola. Operację oczywiście wykonujemy na czystej powierzchni, najlepiej odtłuszczonej (np. zmywacz lakierniczy - silikonowy) i SUCHEJ. Na mokro nie ma co pryskać bo szybciej odejdzie niż to położyłeś. Osobiście robiłem to tak, że zdejmowałem listwy progowe, kola, zderzaki, myjką ciśnieniową myłem to co się dało (podwozie, tak głęboko jak udało mi się sięgnąć), następnie do grzanego garażu, na 2-3 dni, zmywacz i pędzel, na to dopiero konserwacja.

#7 Offline   szrapnel


  • Postów: 46
  • Na forum od: 25 sie 2010
  • Mercedes:W124 2.5D <93r. - OM602
  • Rocznik:1990
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 14 listopad 2010 - 00:15

Ja używałem środków LOCTITE. Na podwozie Terotex Wax a do profili zamkniętych Terotex HV400. Są to środki na bazie wosku Do tego pistolet taki jak do baranka się używa. Ale najpierw zmywałem podwozie dużą ilością benzyny ekstrakcyjnej (chyba z 5 litrów poszło), potem lokalizowałem wszystkie ogniska rdzy i traktowałem to Cortaninem. Po wyschnięciu Na kortanin i wszystkie powierzchnie nie pokryte fabrycznie konserwacją (np. nad tylnym wózkiem) malowałem reaktywnym podkładem dwuskładnikowym Novol, potem zwykły podkład akrylowy. Kiedy dobrze wyschło to kładłem już wyżej wspomniane środki woskowe. Operacja z 3 dni mi zajęła, ale w ciasnym kanale. Na podnośniku kolumnowym to połowę krócej by było.

#8 Offline   piter124


  • Postów: 89
  • Na forum od: 31 maj 2010

Napisano 15 listopad 2010 - 12:42

A czym byly malowane oryginalnie podlogi w124? zna ktos nazwe tego srodka. no chyba ze znacie jakies lepsze niz to oryginalne zabezieczenie

#9 Offline   road


  • Postów: 124
  • Na forum od: 19 lip 2009
  • Miejscowość: Gdańsk
  • Mercedes:W124 2.2E - M111
  • Rocznik:1995
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG
  • Drugi Mercedes:FSO Polonez 1.4 GLI 16 V 1995 r.
  • Trzeci Mercedes:FSO Polonez 1.6 GLE 1995 r.

Napisano 20 styczeń 2011 - 12:06

Dla tych którzy chcą na poważnie zając się korozją kilka ciekawych pozycji:
1. Test środków "anty": http://www.mike-sand...arkt%209_09.pdf
zawiera porównanie pełnych usług i środków do nabycia. Na marginesie dodam że Sanders od ponad 10 lat jest w czołówkach testów w niemieckiej prasie.
Na forum syrenki jest tłumaczenie: http://syrena.nekla....pic.php?t=10269
2. http://mike.british-cars.de/popup.htm - film o najlepiej ocenionym środku do nabycia
3. Troche informacji co i do czego (niestety nie znalazłem tłumaczenia):
http://www.korrosion...s/fluidfilm.pdf
http://www.korrosion...e/pdfs/fett.pdf
4. Kilka fotek miejsc szczególnie zagrożonych w w124 po ostatnim lifcie (choć chyba nie wszystkie miejsca)
http://www.schairer-...r.de/bild78.htm. Zakład stosuje tylko Sandersa.
Generalnie woski na bazie rozpuszczalników przegrywają z tłuszczami. Zwyczajnie wysychają, co prawda można co roku odnawiać ochronę. Okazuje się, że metody typu (olej+towot) starych mechaników nie były złe. Tłuszczyk górą :( .
Mam nadzieje, że sie przyda. A może ktoś pokusi sie o tłumaczenie dla dobra ogółu? :D

Niestety w Polsce czołowe środki są praktycznie nieosiągalne. Trudno znaleść nawet zakład który porządnie wykonałby taką usługę. Niemcy dbaja auta od nowości: http://www.schairer-....de/bild105.htm - w-211. Chyba jednak inna kultura techniczna...

#10 Offline   szrapnel


  • Postów: 46
  • Na forum od: 25 sie 2010
  • Mercedes:W124 2.5D <93r. - OM602
  • Rocznik:1990
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 20 styczeń 2011 - 23:06

Oj postarał się kolega road. Bardzo fajne zdjęcia newralgicznych miejsc.
co do artykułu przedstawionego na forum syrenki to fakt, że wcześniej go nie widziałem, ale czytałem ten:http://www.w201w124....pic.php?t=15790 I faktycznie w "teście" tym 1 miejsce zajęły środki Sanders ale środki Loctite zajęły 3 miejsce i 1-sze spośród środków woskowych. Co do zachwalanego Sandersa to mimo szczerych chęci są niedostępne w Polsce a nawet gdyby ktoś sobie sprowadził to przypominam, że trzeba je nakładać podgrzane do 120st. i na dodatek specjalnym podgrzewanym pistoletem. W przypadku Sandersa sens ma jedynie pofatygowanie się do Niemiec i oddanie autka w ręce tamtejszych fachowców. Nie wiem, czy sugestia odnośnie stosowania przepalonego oleju była żartem ale nie radzę tego próbować, olej, jeśli już nadaje się tylko do profili zamkniętych i dość często trzeba powtarzać procedurę, bo jest za rzadki i spływa. Na zdjęciach ze strony Sandersa widać jak ładnie trzyma się gruba warstwa środka.
Ja po przeanalizowaniu za i przeciw zdecydowałem się na użycie Loctite. Po pierwsze, z ww. powodu a po drugie dlatego, że chciałem to zrobić sam, gdyż nie udało mi się znaleźć w okolicy (promień powiedzmy 100km) firmy, której rekomendacje/kwalifikacje pozwalały na powierzenie takiej operacji. Poza tym nawet gdybym taką firmę znalazł to zdarliby ze mnie skórę za robociznę a już same środki nie są tanie.

#11 Offline   mandaryn86


  • Postów: 2665
  • Na forum od: 10 lip 2008
  • Miejscowość: Piotrków Trybunalski
  • Mercedes:W124 3.0E-24V - M104
  • Rocznik:1991
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 20 styczeń 2011 - 23:15

szrapnel napisał:

Mi udało się dobrze zakonserwować podwozie bez demontażu czegokolwiek oprócz plastikowych nakładek progowych i nadkoli a i tak trwało to 3 całe dni. Do niektórych miejsc jest wtedy kiepski dostęp ale da się.


no niestety się nie da, wiem że post juz napisany sporo czasu temu ale trzeba sprostować, spojrz sobie kolego nawet na zdjęcia z linków i zobacz co jest choćby pod amorami, pod belką zaw. tylnego, w gniazdach sprężyn itd, wiem bo sam to przerabiałem.

przy porządnej konserwacji wszystko w dół i dopiero, bo oszukiwać samego siebie chyba nie ma sensu. To nie jest nowe auto, że uchronisz czułe miejsca przed czynnikami z zewnatrz ale uchronisz rdze przed szybkim wydostaniem sie spod konserwy a żreć w środku dalej będzie i obudzisz sie jak kolega Bialy jak mu się belka urwała... a mechanik konserwował.....

#12 Offline   robson99


  • Postów: 389
  • Na forum od: 26 paź 2010
  • Miejscowość: Koszalin
  • Mercedes:W124 2.8E - M104
  • Rocznik:1994
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:123 coupe + c36
  • Inny samochód:Ford Focus, Suzuki DRZ400 SM

Napisano 21 styczeń 2011 - 11:19

szrapnel napisał:

Co do zachwalanego Sandersa to mimo szczerych chęci są niedostępne w Polsce a nawet gdyby ktoś sobie sprowadził to przypominam, że trzeba je nakładać podgrzane do 120st. i na dodatek specjalnym podgrzewanym pistoletem.

W Polsce są niedostępne, ale nie przesadzaj nie ma problemu ściągnąć cokolwiek z Niemiec.
Co do pistoletu to nie jest podgrzewany, ale musi być ze zbiornikiem ciśnieniowym, bo te zwykle go nie zassają. Mam taki pistolet, mam tez Sandersa, bardzo dobrze i łatwo się go kładzie (no może prócz tego grzania). Wieczorem wrzucę zdjęcie pistoletu.

#13 Offline   szrapnel


  • Postów: 46
  • Na forum od: 25 sie 2010
  • Mercedes:W124 2.5D <93r. - OM602
  • Rocznik:1990
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 21 styczeń 2011 - 15:53

Jak zauważyłeś kolego mandaryn86 mój post, który cytowałeś jest dosyć stary i nie widziałem zdjęć z linku http://www.schairer-...r.de/bild78.htm, dlatego na wiosnę lub lato będę poprawki robił w niektórych miejscach. Tak czy inaczej życzę powodzenia w szukaniu zakładu, który zrobi konserwację ściągając to wszystko.

#14 Offline   robson99


  • Postów: 389
  • Na forum od: 26 paź 2010
  • Miejscowość: Koszalin
  • Mercedes:W124 2.8E - M104
  • Rocznik:1994
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:123 coupe + c36
  • Inny samochód:Ford Focus, Suzuki DRZ400 SM

Napisano 22 styczeń 2011 - 12:10

Obiecane zdjęcie pistoletu. Gęste woski, konserwacje kładzie się nim bardzo dobrze i cena nie jest powalająca.

Dołączona grafika

Zdjęcia zamieszczamy w postaci miniaturek. Następne - nieregulaminowe będę usuwał.

#15 Offline   road


  • Postów: 124
  • Na forum od: 19 lip 2009
  • Miejscowość: Gdańsk
  • Mercedes:W124 2.2E - M111
  • Rocznik:1995
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG
  • Drugi Mercedes:FSO Polonez 1.4 GLI 16 V 1995 r.
  • Trzeci Mercedes:FSO Polonez 1.6 GLE 1995 r.

Napisano 23 styczeń 2011 - 20:57

robson99 napisał:

W Polsce są niedostępne, ale nie przesadzaj nie ma problemu ściągnąć cokolwiek z Niemiec.
Co do pistoletu to nie jest podgrzewany, ale musi być ze zbiornikiem ciśnieniowym, bo te zwykle go nie zassają. Mam taki pistolet, mam tez Sandersa, bardzo dobrze i łatwo się go kładzie (no może prócz tego grzania). Wieczorem wrzucę zdjęcie pistoletu.
A jak sanders spisuje się na podwoziu? Brud klei się do niego czy na tyle zastyga ze nie łapie specjalnie brudu? Możesz napisać jaki to jest pistolet?

#16 Offline   robson99


  • Postów: 389
  • Na forum od: 26 paź 2010
  • Miejscowość: Koszalin
  • Mercedes:W124 2.8E - M104
  • Rocznik:1994
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:123 coupe + c36
  • Inny samochód:Ford Focus, Suzuki DRZ400 SM

Napisano 23 styczeń 2011 - 22:04

Pistolet ze zbiornikiem ciśnieniowym, takiego szukaj. Sandersa nie dawałem na podwozie tylko w profile, po psiknięciu tworzy woskową powłokę, dość śliską, ale nie lepką. Pewnie będzie zbierać brud jak się zrobi cieplej bo zmięknie ale w jakim stopniu to Ci nie powiem, c123 jeszcze nie wyjechało z garażu.

Tu masz podobny pistolet http://rg-narzedzia....wym-p-1645.html
http://www.elakiery....-ze-zbiornikiem tylko, że mój był 2x tańszy a kupiłem go w DE. Jest bodajże włosk (w tym roku zrobił 8 aut w rodzinie i u znajomych, nie ma z nim problemów). Warto poszukać na niemieckim ebaju.

#17 Offline   road


  • Postów: 124
  • Na forum od: 19 lip 2009
  • Miejscowość: Gdańsk
  • Mercedes:W124 2.2E - M111
  • Rocznik:1995
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG
  • Drugi Mercedes:FSO Polonez 1.4 GLI 16 V 1995 r.
  • Trzeci Mercedes:FSO Polonez 1.6 GLE 1995 r.

Napisano 23 styczeń 2011 - 23:07

robson99 napisał:

Sandersa nie dawałem na podwozie tylko w profile, po psiknięciu tworzy woskową powłokę, dość śliską, ale nie lepką. Pewnie będzie zbierać brud jak się zrobi cieplej bo zmięknie ale w jakim stopniu to Ci nie powiem, c123 jeszcze nie wyjechało z garażu.
Zakup pistoletu niestety mocno podraża cała operację... A co dałeś na podwozie?

#18 Offline   robson99


  • Postów: 389
  • Na forum od: 26 paź 2010
  • Miejscowość: Koszalin
  • Mercedes:W124 2.8E - M104
  • Rocznik:1994
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:123 coupe + c36
  • Inny samochód:Ford Focus, Suzuki DRZ400 SM

Napisano 24 styczeń 2011 - 09:41

Zakup podraża, ale mając kilka auta w rodzinie i trochę czasu, robisz konserwacje kiedy chcesz, czym chcesz i jak chcesz. Nie mam zaufania do innych, za dużo razy się przejechałem (np wiązka silnika miała być wymieniona cala, a ostatnio znalazłem stare kable, dobre bo dobre, ale płaciłem za całość). Jak ma być dobrze to niestety trzeba zrobić samemu albo stać nad ludźmi i pilnować.
W coupe narazie nic nie ma na podwoziu, w kombiaku pouzupełniałem ubytki oryginalnej masy (tj zdarłem do gołej blachy miejsca gdzie konserwacja się podniosła, zarysowała itp), pomalowałem farba reaktywną, podkład, na to poszła konserwacja podobna do tej oryginalnej (nie pamiętam nazwy, sprawdzę jeśli będziesz chciał) i na sam wierzch wosk do podwozi. Nie oszukujmy się, nigdy nie dotrzesz do wszystkich miejsc gdzie konserwacja jest uszkodzona, nie jesteśmy w stanie wszystkiego wypatrzeć, ale myślę, że na jakiś czas zabezpieczy to nadkola i podwozie przed solą.

#19 Offline   road


  • Postów: 124
  • Na forum od: 19 lip 2009
  • Miejscowość: Gdańsk
  • Mercedes:W124 2.2E - M111
  • Rocznik:1995
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG
  • Drugi Mercedes:FSO Polonez 1.4 GLI 16 V 1995 r.
  • Trzeci Mercedes:FSO Polonez 1.6 GLE 1995 r.

Napisano 24 styczeń 2011 - 10:23

Oczywiście jak jest kilka aut to zakup pistoletu kalkuluje sie. Jak możesz to podaj nazwę tego specyfiku podobnego do oryginalnej masy. Z tego co patrzyłem u mnie to nic nie zaobserwowałem zeby z fabryczną masą się działo ale lepiej w razie czego wiedziec czym ja uzupełnic. U mnie jest troche drobnych wykwitów nad przedostatnim i ostatnim tlumikiem (tam nie ma fabrycznej masy). No i tak jak piszesz - wszystkiego sie nie dojrzy... Dlatego na zime podstwowe zabezpieczenie anty w moim Coupe to zimowanie w garazu od grudnia do konca marca :old:

W profile chyba dam fluid film - zawsze to tłuszcz http://www.korrosion...ohne-Sonde.html jest spray - moge zrobic to samemu.
Sandersa pod listwy boczne, zderzaki, bagaznik, podszybie tam gdzie moge go nałożyć po podgrzaniu za pomoca zwykłego pędzla. Albo jakby kumpel który ma kompresor kupilby na spóle pistolet z cisnieniowym zborniczkiem to i w profile by poszedł.
Na podwozie myślałem o http://www.korrosion...0-ml-Spray.html. Dla mnie ma podstawowa zalete. Pozostaje transparentny wiec bedzie widac czy pozniej zaczeło cos sie pod nim dziac (podstawowa wada wszystkich biteksów bitumow...)

#20 Offline   robson99


  • Postów: 389
  • Na forum od: 26 paź 2010
  • Miejscowość: Koszalin
  • Mercedes:W124 2.8E - M104
  • Rocznik:1994
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:123 coupe + c36
  • Inny samochód:Ford Focus, Suzuki DRZ400 SM

Napisano 24 styczeń 2011 - 11:18

Produkty Fertana ponoć są dość dobre, nie miałem z nimi do czynienia, są dość drogie w zakupie. Proponuje zdecydować się na jedną firmę, żeby preparaty nie gryzły się.
Środków w spreju nie polecam, robiłem tak jedno auto, poszło 2x więcej środka niż pistoletem a efekt mnie nie zadowalał, może nie umiem, ale wydajność jest na pewno mniejsza.

http://w124-zone.com...reservation.htm tu masz wszytko o konserwacji 124.

Wieczorem napisze Ci co u mnie poszło do uzupełnienia ubytków.