Skocz do zawartości

Forum Mercedes 201-124 Lepsze niż klub!!! używa plików cookies. Przeczytaj Politykę Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby wiadomość ta więcej się nie wyświetlała proszę klikąć przycisk:    Wyłącz

* * * * * 2 głosy

[W201/W124] M102, M103, problemy z silnikiem- temat zbiorczy



1544 odpowiedzi w tym temacie

#41 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 20 grudzień 2013 - 21:35

Jeśli po odpięciu czujnika napięcie w złączu staje w miejscu a po podłączeniu zaczyna oscylować to znaczy że jest ok . Układ sprawny stroi się. Zrzuć KE i sprawdź dokładnie gumową przeponę, Jak będziesz miał wszystko szczelne ale na 100% to ustawisz sobie wypełnienie na 50%+/- 5% . Pfffffffff co do świecy poszukaj a znajdziesz nie pamiętam . Ale świece warto na nowe wymienić po tym co przeżyły . Dla pewności zagrzej silnik i odepnij sobie ten wtrysk rozruchowy zobacz czy cokolwiek się zmieni , on ma też to do siebie że może może nie domykać się do końca warto sprawdzić ( on ma pylić tylko przez kilka sekund po uruchomieniu później już nie) Ale jak dla mnie to zacząć trzeba od szczelności każdego wężyka podciśnienia, wszystkich elementów gumowych i wg ( lewe powietrze potrafi wiele zamentu narobić ) :/

Użytkownik Piotrek 190E edytował ten post 20 grudzień 2013 - 21:49


#42 Offline   Lord Zekanda


  • Postów: 2423
  • Na forum od: 22 lut 2011
  • Miejscowość: wieś której nazwa nic wam nie powie
  • Mercedes:inny / brak
  • Rocznik:brak
  • Nadwozie:brak
  • Skrzynia biegów:brak
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 20 grudzień 2013 - 22:20

corsiarz, wybacz ciekawość ale jaką mechaniką się zajmujesz skoro pytasz o przerwę świecy?
Ku ścisłości czujnik położenia przepustnicy steruje zapłonem, sygnał o uchyleniu do sterownika KE podaje "krańcówka",
kable zmieniłeś z powodu "czkawki" czy wcześniej?

#43 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 20 grudzień 2013 - 22:52

Nierozumiem zbytnio twojego pytania, i sarkazmu w nim zawartego, swiece podane na pasie przednim sa od dawna nie produkowane juz, katalogi zamiennikow podaja rozne przerwy, przewaznie 0,8/0,9, wiem ze ke jest czuly dlatego chcialbym miec dokladny odstep miedzy elektrodami, mam szczelonimierz moge sobie nawet 0,75 ustawic... to wiedzialem, tylko nasuwa sie pytanie czy my caly czas mowimy o tych samych czujnikach, potym co sie czyta trace pewnosc, niektorzy mowia potencjometr przepustnicy, niektorzy potencjometr klapy spietrzajacej, ja juz sie pogubilem, a wiec to co ustawiamy na 0,7v jest to tps w tym silniku, czy to jest ten potencjometr klapy spietrzajacej i pod ke znajduje sie na osce przepustnicy jeszcze jeden potencjometr?

Kable jak pisalem wymienione profilaktycznie bo silnik pracowal elegancko, byly poprostu stare, wymienione jakies 2 miesiace przed poczatkiem czkawki

Zrobilem nim wlasnie 20km po miescie i na temp 95st chodzi perfekcyjnie jakby nic mu nie bylo, zalalem go do pelna (60l) 98oktan paliwem, w wypadku gdy czkawka jest spowodowana byc moze zbyt wczesnym zaplonem (wnioskuje po strzalach w przepustnice) powinno sie to chocby troszke uspokoic bo wysoko oktanowe paliwo lubi wczesniejszy zaplon...
co do mocy pisalem ze jest zamulony, po 5km jakby go odetkalo, moze komputer musial sie na nowo ustawic - nie wiem, ale zbiera sie przynajmniej jak wczesniej a nawet smiem twierdzic ze lepiej, zmierze mu jutro czas do setki i mozna bedzie cos o mocy powiedziec, postaram sie jutro tez ukulac 100km zeby sprawdzic mozliwie precyzyjnie spalanie, napisze tez czy kulanie ustalo na zimnym motorze, bedzie odpalany przy jakichs -2st bo o 6 jade do roboty ;)

#44 Offline   Lord Zekanda


  • Postów: 2423
  • Na forum od: 22 lut 2011
  • Miejscowość: wieś której nazwa nic wam nie powie
  • Mercedes:inny / brak
  • Rocznik:brak
  • Nadwozie:brak
  • Skrzynia biegów:brak
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 20 grudzień 2013 - 23:10

Załóż na próbę stare kable bo ja kiedyś na Sentehach przyjechałem tylko ze sklepu w którym je kupiłem
a odwieźć musiałem już na rowerze ;)

Wyświetl postUżytkownik corsiarz dnia 20 grudzień 2013 - 22:52 napisał

czy to jest ten potencjometr klapy spietrzajacej i pod ke znajduje sie na osce przepustnicy jeszcze jeden potencjometr?
Dokładnie tak: potencjometr klapy spiętrzającej jest elementem przepływomierza a na osi przepustnicy
jest jeszcze jeden czujnik skrajnych położeń notorycznie nazywany potencjometrem
jak go sprawdzić znajdziesz TUTAJ
zaś sprawdzanie potka klapy TUTAJ

#45 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 21 grudzień 2013 - 11:46

Filtr KE na bank masz to jest to do czego masz przykręcony przewód paliwowy ;) A z KE da się to równiez wykręcić taka mała pierdółka ;) Fajnie ze zrozumiałeś że potencjometr KE to co innego a czujnik otwarcia przepustnicy to też co innego myślałem że zrozumiale pisałem . :D Oczywiście że potencjometr może mieć wpływ na moc sam pomyśl on daje sygnał ile powietrza zasysane jest przez silnik w danej chwili jeśli jest źle ustawiony to jak niby sterownik ma utrzymywać prawidłową mieszankę ? :D :D Masz go ustawić na ZAGRZANYM A NIE ROZGRZANYM SILNIKU OKOŁO 60- 70 STOPNI NA BIEGU JAŁOWYM CZYLI OBROTY OKOŁO 750-800 . Napięcie ma być 0,7v +/- 01 taka jest tolerancja . Teraz sprawdzasz napięcie w gnieździe diagnostyki między pinem 5a3 i 5a masą . I ustawiasz te 50% . Oczywiście jeśli masz pewność szczelności wszystkiego . Napięcie w sprawnym układnie ma oscylować dlatego przy wypełnieniu też masz tolerancję najlepiej zachować +/- 5% . A co do przewodów ja polecam beru zmieniałem u siebie cały układ zapłonowy oprócz cewki z 2 lata temu i 0 problemów . A silniczek jeździ aż miło 2 paczki to dla niego żaden wycisk śmiało licznik zamyka i wcale do tego autostrad żadnych nie potrzeba hahaahaha :hooray:

#46 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 21 grudzień 2013 - 13:01

A wiec, czkawka zniknela panowie!! odpalony na zimnym, wkrecony na obroty, bajka !! praca silnika jak wczesniej, bez zarzotow! po postoju 6 godzinnym i powrocie do domu odpalilem go, na zimnym depnelem gazu w ziemie (co nie jest madre ale musialem wykonac w ramach testu) i strzelil raz w dolot ale bez zadnego zadlawienia i wkrecil sie plynnie dalej, po ponownych probach juz tego nie bylo, wiec na chwile obecna sukces juz jest, da sie bezproblemowo jezdzic, dokulam jeszcze dzis do 100km i sprawdze spalanie oraz czas do setki, potem sprawdze jeszcze przelacznik przepustnicy (ten wlasciwy :P ) i opisze co i jak ;)

Powaga co do tych sentechow? ja jezdzilem na nich w kazdym aucie i bylem ogromnie zadowolony, sprawdzilem wszystkie marki i najbardziej bylem niezadowolony z ngk ktore sa tak chwalone, spieprzyly sie po czasie.... musze poszukac tych starych boschy jesli je jeszcze wogole mam i pokombinowac, jednak napewno opornosc tych kabli jest wadliwa do opli pasowalo bo bylo przypisane im te 13kohm, jednak na ori boschach z Mercedesa bylo wyraznie napisane 1kohm i taka tez opornosc mialy po pomiarze, sentech oczywiscie olal temat dokladnosci i dal zyle jaka stosuja do kazdego innego samochodu :\ musze polukac zamienniki i je poprostu pomierzyc, jak znajde jakies z wlasciwa opornoscia to kupie i wymienie, ale to z czasem juz ;)

Rozumiem ze wypelnienie do 50% ustawia sie sruba imbusowa w kominku?

filtra ke tam nie ma odkrecalem te krocce wszystkie maja wolny przelot, ale moze cos przeoczylem, dzis wykrece jeszcze ten krociec ktory siedzi bezposrednio w ke, moze tam cos znajde ;)

Użytkownik corsiarz edytował ten post 21 grudzień 2013 - 13:09


#47 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 21 grudzień 2013 - 13:30

Nie ma prawa strzelać wg. !!!
Z reguły najpierw się robi wszystko porządnie jak z fabryki wyjechał a później testy na ale jak kto woli :D
Przewody zalecane do Mercedesa to beru koszt nie jest taki tragiczny płaciłem 220 bodajże a spokój na lata .
Tak regulacje przeprowadzasz śrubą CO w kominie ale uprzedzam i mówię chyba już po raz setny ma być wszystko szczelne i sprawne do tej operacji a jak KE nie ściągnąłeś to żadnej pewności tak na prawdę nie masz niestety . No bo w tym króćcu co wkręcony jest w KE powinien być filtr w żadnym innym .

#48 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 21 grudzień 2013 - 15:35

Wiem ze nie ma strzelac, nieznaczylo to ze uwazam ze wszystko jest juz jak nalezy, poprostu ucieszylem sie ze postep jest tak daleko ze autem da sie normalnie jezdzic...
Odnosze wrazenie ze caly problem wynikal z jakiegos kiepskiego paliwa, procz poprawy potencjometra i polutowania przekaznika przepieciowego nie zrobilem nic praktycznie, a auto zmienilo sie nie do poznania...
Dlatego tez sadze ze dzisiejszy poranny strzal mogl byc wynikiem pozostalosci tej trefnej zupy, az ciezko mi wierzyc ze jest z nim na chwile obecna cokolwiek nie wporzadku, bo:

Spalanie drastycznie spadlo, wczesniej 13l to bylo minimum, dzis wykulalem 100km w trybie mieszanym, miasto, gory, trasa zdecydowanie dynamicznie czesto z "kickdownem" poprostu, po dotankowaniu niewierzylem wlasnym oczom, 10.4l SZOK!

Jest zdecydowanie dynamiczniejszy, czas do 100kmh to dokladnie 10.04s, wg. katalogu powinno byc 11s, dodam iz jest to 4b automat ktory nie byl zaprojektowany do dynamicznej jazdy, na ruszenie i redukcje na 1szy bieg potrzebuje najmniej z sekunde, jak nie dwie, przy wyjezdzaniu ze stacji na gazie w ziemi, zakret 90stopni, ciety przez 4 pasy a wiec wcale nie ostro, postawilo mnie bokiem na tyle ze musialem kontrowac, a wcale slisko nie bylo bo laczki kwiczaly, az mnie to zszokowalo bo wczesniej by tak nie zrobil :D szpery nie ma...

Zero jakiegokolwiek kopcenia (wczesniej to chmury szly jak kulal), znikly rowniez problemy z odpalaniem na cieplym, pali od strzala... Powiem szczerze ze jestem troche zdezorientowany, nie wiem czy go wyleczylem czy poprostu 98oktanowe paliwo tak mu sluzy...

Co do tych gum, naogladalem sie paru takich mietkow i ja dokladnie wiem oczym mowa jak to kruszeje, robi sie twarde, kurczy, nie wazne czy to elementy gumowe na silniku czy uszczelki szyb, sa przewaznie sparciale, u mnie wszystko w bdb kondycji, mieciutkie, zero oznak kruszenia, gdziekolwiek, auto bylo przez swoje 25lat caly czas w garazu, widac to nawet po tym ze zaden plastik nie jest wyblakniety a klar swieci sie jak swiezo po sikniec, dlatego tez nie sadze ze musze sciagac ke, ogladnelem ta gume, od zewnatrz, srodka, wsadzilem nawet reke do ke i ja cala obmacalem, jest miekka zero oznak starosci czy jakich kolwiek uszkodzen mechanicznych, psikanie plakiem tez nic nie wykazalo, a lalem jak z wiadra, tam jest takie podcisnienie ze by go na bank zassalo przy najmniejszej nieszczelnosci i silnik zwiekszylby obroty, co sie nie stalo.
Niechce zebys pomyslal ze sie wymadrzam, najpierw zgrywalem sierotę zadawalem pytania, a teraz sie upieram, wiem ze to troche nie dowiary ze te wszystkie gumy po tylu latach tak dobrze sie trzymaja, ale wierz mi gdybym tylko mogl ci to pokazac sam bys sie zdziwil :)

I co mam zrobic zeby bylo jak fabryka kazala? wszystko dziala CHYBA jak nalezy, komputer nie zglasza bledow, napiecie faluje, procz blednego napiecia na potencjometrze (ktore juz skorygowalem) nic nie znalazlem...

Ide patrzec dalej moze cos znajde, sprawdze jeszcze ten tps na przepustnicy, pomierze jeszcze raz wszystkie napiecia, obejrze ten filtr i dam znac ;)

Swoja droga, chcialoby ci sie zdjac jeden przewod zaplonowy i zmierzyc jego opornosc? bo jesli bedzie bliska tej z moich przewodow to chyba wymiana nie ma sensu bo kultura pracy jak i rozruch przebiegieja elegancko

Użytkownik corsiarz edytował ten post 21 grudzień 2013 - 15:44


#49 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 21 grudzień 2013 - 16:03

Kolego może masz dobrą tą przeponę może nie to jest praktycznie nie do wykrycia bez zdjęcia KE . Obroty teoretycznie powinny wzroznąć jeśli jest nieszczelność ale weź też pod uwagę że sterownik sam ustawia obroty silnika na stałe 750-800 więc jakoś bardzo zdziwiony tym faktem nie jestem . Ale faktycznie może i jest ok najbardziej powszechnym objawem lewego powietrza jest , nierówna praca silnika , trzęsienie silniczka itp . Jakie masz wypełnienie ? Przestaw sobie korektor oktanowy na S niech się przepali jak powinien ;) Jak napięcie oscyluje to już nic nie sprawdzaj bo nie ma sensu część elektryczna ,elektroniczna jest sprawna ;) No spalanie masz ok ja to tak średnio sprawdzałem to mam 9L jazda dość oszczędna a 17 przy bucie w podłogę :E Ale coś czuję w kościach że muszę u siebie wymienić tą przeponę pod KE bo coś mi silniczek delikatnie drży czasami tylko wiecznie nie ma czasu :/ jak to mówią szewc bez butów chodzi. Też jestem mechanikiem w ramach ścisłości i szczerości hahahaha . :mrgreen: No jeśli przewody spełniają teraz dobrze swoją funkcję to je zostaw ale przy kolejnej wymianie zainwestuj w beru ;)

Użytkownik Piotrek 190E edytował ten post 21 grudzień 2013 - 16:12


#50 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 21 grudzień 2013 - 16:45

No i czar prysnal, opadaja mi juz rece z tym padlem, sprawdzilem tps, dziala jak nalezy wg opisu, wyciagnelem ten filterek, jak na mnie byl zatkany bardzo ciezko sie przez niego dmuchalo, wiec go wydlubalem, zmierzylem napiecie na potencjometrze klapy bylo 0.8 poprawilem znow na 0.7 to napiecie sie wacha ciagle o: +- 0.1v , powinno byc stale?

Co odpalenie napiecie w kostce diagnostycznej jest innej wartosci, ale ciagle plywajace, potrafi nawet oscylowac miedzy 6 i 9v, ciagle sie zmienia i co odpalenie pokazuje co innego,

wiec zlozylem obudowe filtra i koszmar powrocil, jest jak bylo, czkawki i strzelanie, ciagle, napiecie w diagnostyce dokladnie 50% z tym ze przestalo plywac, nerwy mi sie juz wyczerpaly... skad takie roznice przy zdjetym i zalozonym filtrze? mam jezdzic ta padaka ciagle bez filtra czy co :P

#51 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 21 grudzień 2013 - 16:59

Mowiac szczerze to dostaje juz szalu z nim, ide dlubac dalej sprawdze ta przepone, wtryski te robocze, sonde, brak mi juz sil na niego, jak juz mowimy o tym ze szewc bez butow chodzi, to u mnie wlasnie dokladnie tak jest, mamy sezon w firmie robie dziennie po 12 godzin, z czego 70% czasu na dworze, padam na twarz po pracy, nawet dzisiaj musialem pracowac, w garazu stoi bmka, wiec Mercedesa robie na dworze, przymarzam, jestem zmeczony, dlatego patrzylem zeby zlokalizowac usterke bez rozbebeszania calego ke, ale widze ze bez tego sie nie obejdzie, ide robic dalej bo juz sie troche uspokoilem :P czuje ze dzis spedze przy nim nocke :/

#52 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 21 grudzień 2013 - 17:42

Oooooo słyszę jednak że filtr znalazłeś sam teraz widzisz że istnieje i jest ;) zawsze zaczyna się od tej nieszczęsnej szczelności czasami nawet gdy wszystko zawodzi i kolektor trzeba wyjąć i złożyć z powrotem (szczelnie) Sprawdź też czy masz taki gumowy kapturek na króćcu za KE w kolektorze dolotowym . To zmienne napięcie może właśnie świadczyć o nieszczelności również . Możesz też zrobic próbę zagrzać silnik trochę i wyjąć z przekaźnika znajdującego się za aku bezpieczniki i zobaczysz jaka jest różnica w pracy silnika wtedy pracuje bez elektroniki.

#53 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 21 grudzień 2013 - 18:49

Udalo mi sie doprowadzic auto do poprzedniego stanu, uff, dzieki bogu, wiem co bylo przyczyna, zrozumialem na czym cala rzecz polega, jesli jutro bedzie na lodowatym silniku tez tak pieknie chodzil to opisze dokladnie co i jak ;) dodam ze jesli m102 jak byl nowy to tak szedl jak moja padlinka teraz to warto grzebac KE bo z czasem mocno zamulaja piecyk, a czulem ze w tym silniku leza niespozyte zapasy mocy ;)

#54 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 21 grudzień 2013 - 18:52

Pochwal się już teraz co zdziałałeś bo aż ciekawy jestem :zeby:

#55 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 21 grudzień 2013 - 21:03

No dobra :P Podsumowujac, problem lezal u mnie jak sie okazuje po stronie elektryki, dlatego sprawdzanie wszystkiego co sie dalo nie przynosilo rezultatow ;)
Jak sie okazuje nie byl to przypadek ze po zalozeniu filtra i ponownej korekcie czujnika zaczal znowu swirowac, upierajac sie przy fakcie ze 0,7v jest jedynym prawidlowym napieciem dla potencjometru, obwinialem ten filtr ale nie moglem zrozumiec co wnosi za roznice...
W miedzy czasie znalazlem juz w necie innego c124 juz na elektronicznym wtrysku, na jutro byl juz zakup dogadany :D
Ale mowie a co tam, zleze na dol i powalcze jeszcze tak jak napisalem, powiedzialem sobie ze jak nie doprowadze go do ladu przez noc to jade po drugiego, a tego wysylam w kontener i z duma bede sie nim golil za jakis czas, taka mala zemsta :P

A wiec zaczelem od zwalenia filtra, dalo to oczywiscie nic, zero zmian, mierzenie gniazda : prad perfekt 6.6v dokladnie 50% tyle ze stoi, czyli zglasza blad lambdy (co bylo spowodowane tragicznym skladem mieszanki ale na to wpadlem pozniej) 2 godz kombinacji ze wszystkimi mozliwymi czujnikami, regulacjami poprawki, zero reakcji, a jak cos sie dzialo to bylo jeszcze gorzej...

Wkoncu a co tam poslucham was, mimo iz jestem pewny ze te gumy sa ok, w sumie jak nowe tyle ze przybrudzone troche, zaczne od regeneracji potencjometra, zdjety, rozebrany, tak jak myslalem, bez sensu bylo, sciezki jak nowe, zero przerw, przetarlem profilaktycznie jak pisales papierem 2000 juz uzywanym zeby byl mozliwie mialki, dogielem te dwa styki przesuwajace zeby poprawic kontakt, przykrecilem silnik zwariowal totalnie, ustawilem na 0.7v uspokoil sie, ale szczelanie i czkawka nie ustala, wydlubalem ta plombe na czujniku i zaczelem krecic jego srubka, nie daje to totalnie nic, zadnych zmian napiecia w gniazdzie czy na czujniku, zadnych roznic w pracy silnika, zalamany tym wszystkim po 3 godzinach walki, zmarzniety, wk........iony, mowie, sprobuje ustawic po swojemu, tak jak bylo, czyli na goracym silniku, na cieplym jest to nie do ogarniecia, wiec na 95st ustawilem sobie 1v na potku, i? szok, silnik zaczal odrazu perfekcyjnie rowno pracowac, zlapalem za miernik, igly w gniazdo i prad znowu plywa, znow pomiedzy 7 i 9v wiec teoretycznie za duzo ale plywa nie stoi wiec jest dobrze wiec skok w auto jazda probna, zero czkawki, strzelanie, a przedewszystkim kopcenie ustalo, z wydechu nie wydostaje sie nic, no to palnik, gaz w deche i szok, papcie zaczely sie palic, postawilo mnie bokiem i jak zmienil na 2ke kwiknely jeszcze kola, rewelacja, silnik uzyskal nieporownywalny moment obrotowy, nawet na luzie wkreca sie jak dziki, dziura ktora mial juz od dnia zakupu pomiedzy 5-6 tys obr zniknela, dol stal sie mocny i zwawy, ciagnie rowniutko przez caly zakres obrotu, i robi setke o sekunde szybciej niz robil nowy c124, i to po 240000km i 27latach od zejscia z tasmy, totalny sukces jednym slowem :)

A teraz moja teoria :P
A wiec bez waszej pomocy, magicznej ksiazki nie doszedlbym do niczego, ale nie wszystko co radzicie i mowi ksiazka jest prawidlowe (analogiczne) dla kazdego z silnikow, a te nigdy nie sa tak samo zuzyte, stad we wtrysku elektronicznym jest autoadaptacja z tak szerokim polem manewru ;)

Do rzeczy, wszystkie sposoby kontroli podzespolow, rady byly jak najbardziej pomocne, pojawia sie tylko jedno ale, wiekszosc wartosci rozprowadzanych po forum pochodzi z ksiazki o KE, nie zwrociliscie nigdy na to uwagi ze ta ksiazka jest bardzo stara i w tych czasach kiedy silniki z KE byly mlode i w dobrej kondycji, byly pobierane informacje na temat napiec poszczegolnych czujnikow? moj piec jest rzecz logiczna dosyc zurzyty, panuja inne podcisnienia, sklad mieszanki, wartosc Co2, nie ma opcji zeby to utrzymac w granicach nowego motoru, dlatego sposoby diagnozy sa jak najbardziej prawidlowe, ale upieranie sie ze to musi miec tyle volt, a tamto tyle, nie ma sensu, bo wartosci opisane w ksiazkach sa dla motorow w duzo lepszej kondycji niz te co sie ostaly. Moj silnik chodzi idealnie przy 1v na potencjometrze i ustawienie jakiegokolwiek innego voltarzu rujnuje wszystko, jak tylko motor zaczyna dobrze pracowac napiecie zaczyna sie znow poruszac w zlaczu diagnostycznym i nie jest to zadne 50% u mnie jest jakies 70%, co jest logiczne bo do rownej pracy silnika wymagany jest wyzsze napiecie potka, dlatego tez analogiczne rosnie wartosc w gniezdzie. A wiec wartosc nie jest wazna tylko to zeby sie poruszala, tak samo tolerancja wypelnienia 5% musi byc bzdura, bo co odpalenie mam inne wartosci na pinie 3 i 5, a silnik pracuje ciagle tak samo kulturalnie. Krecenie sruba CO2 w kominku tylko po to do zbicia wypelnienia wydaje mi sie tez bezsensu, po co na upartego walczyc o 50 % tam jesli spalanie, moc, kultura pracy sa na najwyzszym poziomie rowniez na takim wypelnieniu? W dodatku w polsce na przegladzie test co2 to kpina nawet nie trzeba miec kata, tutaj nie wazne jak stare jest auto musi trzymac perfekt norme ze swoich czasow inaczej nie ma mowy o przegladzie, dlatego w kominku jest plomba zeby nie ruszac, zobaczymy czy w marcu przejde przeglad bez wypelnienia na poziomie 50%, jesli tak to konkretna wartosc do wypelnienia to bzdura, wazne zeby byla zmienna i tyle. To wszystko swiadczy o tym ze mechanika dzieki bogu jest jak najbardziej ok, bo auto chodzi jak nowe, nawet pazura nabralo, jak nic sie do jutra rana nie spsuje to moja teza bedzie twarda ;) sorry ze sie rozpisalem :P

#56 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 21 grudzień 2013 - 22:49

Kolego skoro tak uważasz ok każdy ma prawo do własnego zdania ale bzdury mówisz i nie bardzo mogę tego słuchać co ma zużyty silnik do osprzętu , co ma podciśnienie ? Potencjometr to czujnik który podaje i o ile stopni wychylona jest klapa a tym samym ile pobiera powietrza a to z biegiem czasu wybacz ale się nie zmieni i każda inna wartość niż podana jest błędna . Ja ci nie kazałem papierkiem ścieżek potencjometru szorować tylko raczej styki czujnika przepustnicy czytaj dokładniej :/ zachodzę w głowę jak to auto u ciebie wytrzymuje :hmm: Jeśli napięcie oscyluje w gnieździe a różnica to jak piszesz 2v -3v to trochę jednak za dużo . Kolego widzę że idziesz na łatwiznę i tyle . Ciekawe jak długo dobrze będzie ci ten silniczek dobrze pracował :D grzebałeś coś przy wąsach które śmigają po potku ?
Po tej twojej wypowiedzi zgupiałem nie da się ukryć :/ Jedynym sensownym wyjaśnieniem jest to że albo ja jestem jestem nie douczony i nie ogarnięty w tym albo masz po prostu uszkodzony , źle ustawiony jakiś element układu i tyle . Moim zdaniem stosujesz tzw pół środki czyli ustawiasz tak żeby silnik jakoś pracował zamiast znaleźć prawdziwą przyczynę dlaczego tak się dzieje . :E

Użytkownik Piotrek 190E edytował ten post 21 grudzień 2013 - 22:50


#57 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 22 grudzień 2013 - 12:30

hmm, jako mechanik musisz wiedziec co ma podcisnienie do tej klapy, nie zastoniwles sie poprostu sadze, to ze ona mierzy ilosc jak juz napisales ZASYSANEGO powietrza sie zgadza, a te powietrze jest zasysane dokladnie przez podcisnienie, ktore napewno nie ma fabrycznych wartosci bo po 240kkm pierscienie nie trzymaja jak w nowym silniku, to logiczne, jesli nie sprezaja juz jak nalezy, to nie zaciagna rowniez jak nalezy, logiczne, po takim przebiegu... A co za tym idzie klapa nie jest na swoim miejscu i trzeba to poprawic potencjometrem dla ustawienia odpowiedniej mieszanki...

Potencjometr przetarlem bo byl nalot na nim, po przetarciu sciezki maja jednolita powierznie, stykow nie czyscilem bo wkladajac tam palec nie mialem zadnego ruchu prawo lewo wiec odpuscilem, pozatym balem sie ze je wygne, byly czyste wiec odpuscilem.

2-3v dlaczego jednak troche za duzo, na jakiej podstawie tak sadzisz? nieraz wacha sie mniej tylko 1v nieraz wiecej, zalezne rowniez od temp silnika na przyklad ;) co odpalenie inaczej wiec, nie dostwierdzenia jaka wartosc jest prawidlowa, bo wachania sa zbyt duze, niezaleznie od wachan silnik zachowuje sie tak samo

Hmmm, czy ide na latwizne? jesli pojsciem na latwizne jest wg. ciebie usuniecie problemu bez zbednego grzebania, to poszedlem na latwizne... Chcialem uniknac tez bezsensownej wymiany czesci ktore sa jeszcze dobre, wielu chlopakow jak czytalem wydalo fortune a i tak nie dochodza z tym do ladu, ja nie mam zamiaru tego zaczac, bo jak zaczniesz, to nie przestaniesz, studnia bez dna, jesli cokolwiek byloby do wymiany, zrobilbym to, tylko co mam wymieniac jak wszystko ok jest? mozesz mi tu cos podpowiedziec ;)

Zeby silnik jakos pracowal? Od kiedy go mam nie byl nigdy w takiej kondycji, wiec nie wiem dlaczego opisujesz to jako "jakos" spalanie nizsze jak podaje producent, czas do 100kmh tez krotszy, a te dane byly podawane dla nowki auta a nie 27letniego dziadka, ze o automacie juz nie wspomne...

Nie sadze ze jestes nie douczony, wrecz przeciwnie, ogarniasz temat niezmiernie, ale sa przypadki odbiegajace od ogolu, nie spotkales sie nigdy z takim czyms? jesli powiesz ze tak, to jestes mechanikiem od niedawna :P

Wszystko wyjasni sie jesli auto do marca znow nie zeswiruje i przejde przez test co2, jesli nie przejde, miales racje, trzeba skorygowac wypelnienie na 50%, jesli przejde to niestety twoje zdanie zostalo podwazone, nie robie tego z upartosci, poprostu wole poczekac te 3 miechy i dopiero grzebac dalej, bo na ucho, oko i zapach spalin wszystko gra, musze jeszcze swieczki ogladnac czy wrocily do standartowej barwy, a to juz wiele powie ;)

Podam ci jeden przyklad ktory popiera moja teze, w starych autach mowi sie ze rozlegulowal sie gaznik po czasie i trzeba go nastawic zeby auto odrzylo, mam racje?
Okreslenie to jest powszechnie stosowane, lecz bledne, wszystkie dysze w gazniku i regulacje sa plombowane, niby jak ma sie to rozlegulowac? zmiany zachodza w silnku na skutek zuzycia silnika, dlatego nie pracuje poproawnie z fabrycznymi nastawami gaznika - NORMA, gdyby tak nie bylo, nie wprowadzono by elektronicznego wtrysku ktory koryguje wszystko na biezaco za nas.

Użytkownik corsiarz edytował ten post 22 grudzień 2013 - 12:32


#58 Offline   Piotrek 190E


  • Postów: 1307
  • Na forum od: 26 gru 2012
  • Miejscowość: Świętokrzyskie (okolice Stąporkowa )
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:Mecedes c220
  • Trzeci Mercedes:Mercdes w210 2.7cdi
  • Inne auto:Passat b5

Napisano 22 grudzień 2013 - 13:28

Kolego to tak klapę w górze utrzymuje ciśnienie paliwa a sruba w kominie jest tak jakby ogranicznikiem klapy . Dlatego podciśnienie jeśli nawet jest mniejsze niż kiedyś w co osobiście wątpię bo ten silnik przy takim przebiegu można powiedzieć że dopiero jest po dotarciu , to na biegu jałowym nie ma nic wspólnego bo i tak klapa znajduje się w swoim górnym położeniu więc to przy potencjometrze nic nie zmienia . A odnośnie jeszcze podciśnienia to tak czytałeś może o EHA ? To jest tak że podciśnienie z czasem na pewno troszkę się zmienia co przekłada się na pracę klapy przy dodawaniu gazu . Do tego służy regulacja EHA . A sprawdza się tak dajesz gazu i trzymasz na ok 2,5tyś i sprawdzasz w gnieździe czy wypełnienie zmieniło się nie więcej niż 10% jeśli więcej Eha masz również do regulacji . A z tym wypełnieniem masz kolego coś nie tegest moim zdaniem powinno oscylować góra 1V różnicy . Ale skoro uważasz że masz dobrze i wszystko jak należy to ja już się nie wcinam . :zeby:Kolego nie zaprzeczam mechanikiem jestem na papierku od 2 latek a ogólnie to od urodzenia hahahahaha :D Kolego nie z takimi cudami się spotykałem i powiem Ci kolego więcej nie spotkałem się jeszcze z czymś takim zeby nie dało się ustawić jak fabryka przykazała i żeby wszystko śmigało jak talala ;) Ale faktycznie czasami jak mi nie zależało , ktoś przyjechał jakimś gratem i kazał zrobić byle to jako tako się toczyło to kombinatorykę stosowaną uprawiałem :E Ale moim zdaniem takie cuda w mercu uskuteczniać to lekka paranoja ten system jest wręcz pancerny i raczej nie ma możliwości żeby się zużył na tyle żeby nie dało się go ustawić wedle podanych parametrów. Ale każdy robi jak uważa, sam pewnie zauważyłeś mercedesik z systemem KE od mechaników wraca co prawda sprawny jakoś jeździ i wg ale jak się bliżej przyjrzeć i zobaczyć te patenty które są uskuteczniane to nóż się w kieszeni otwiera . :/ Niestety to wszystko przekłada się na kulturę pracy silnika. Moje dłuższe marudzenie uważam za nie potrzebne i w sumie bez celowe . Pozostaje mi tylko życzyć Ci kolego jak najdłuższej bezawaryjności :D

#59 Offline   corsiarz


  • Postów: 52
  • Na forum od: 31 maj 2013
  • Miejscowość: leibnitz
  • Mercedes:W124 2.3E - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inne auto:xedos v6

Napisano 22 grudzień 2013 - 14:25

silnik nie jest na dotarciu napewno, to ze sie wysrewa dopiero po milionie kilometrow nie znaczy ze jest na dotarciu, bo jesli by tak bylo nie dmuchal by z odmy co jest oznaka nieszczelnosci pierscieni. Ja tego nie ogarniam, nie znam sie i mnie to irytuje, z tego wzgledu niechcialem nigdy KE, czujesz sie na silach zeby doprowadzic go stanu fabrycznego? jesli tak to powiedz ile to bedzie u ciebie kosztowalo, ja nie mam juz na to nerwow ani czasu, pozatym bmke tez musze jeszcze poskladac bo stoi gola karoseria tylko na chwile obecna, jesli twierdzisz ze dasz rade, to pojade specjalnie do polski i go zostawie u ciebie, powiedz tylko, ile?

#60 Offline   Lord Zekanda


  • Postów: 2423
  • Na forum od: 22 lut 2011
  • Miejscowość: wieś której nazwa nic wam nie powie
  • Mercedes:inny / brak
  • Rocznik:brak
  • Nadwozie:brak
  • Skrzynia biegów:brak
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 22 grudzień 2013 - 14:45

Parodiując słowa Churchilla można by powiedzieć że jeszcze nigdy tak wielu nie napisało tak wiele tak mało w tym przekazując :E
Wleczecie przez dwie strony to co można było napisać max w zdaniach
w dodatku coraz bardziej zbaczacie w stronę polemiki kreacjoniści kontra darwiniści,
współczuję każdemu kto będzie brnął przez ten temat próbując znaleźć rozwiązanie swojego problemu.
Do dalszych polemik załóżcie sobie temat w HP.