Skocz do zawartości

Forum Mercedes 201-124 Lepsze niż klub!!! używa plików cookies. Przeczytaj Politykę Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby wiadomość ta więcej się nie wyświetlała proszę klikąć przycisk:    Wyłącz

- - - - -

Za duże, za małe obroty biegu jałowego M111


3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Offline   Paszczak1


  • Postów: 5
  • Na forum od: 01 paź 2019
  • Miejscowość: Radom
  • Mercedes:W124 2.0E >92r - M111
  • Rocznik:brak
  • Nadwozie:brak
  • Skrzynia biegów:brak
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 06 październik 2019 - 00:32

Wybaczcie proszę niezbyt fortunny tytuł tematu.
Mimo najszczerszych chęci, ciężko mi ująć w słowa mój problem.
Jestem szczęśliwym posiadaczem W124 M111.940 (gaz I generacja), wcześniej W123. Od wielu lat radośnie użytkowałem oba pojazdy a to forum przeglądałem jako ciekawostkę.
Zwykle radziłem sobie z drobnymi niedomaganiami meśków sam, ale teraz sytuacja mnie przerosła.
Po wielu latach bezawaryjnej pracy obecnego W124 (i kilku strzałach w dolot, bo zagazowany) zaczęły się problemy z obrotami. Ostatni czas (kilka miesięcy) jeździłem z gasnącym silnikiem, z nogą na pedale gazu, żeby nie gasł po puszczeniu. Po tym jak dojrzałem do wymiany świec, przewodów, filtra powietrza i dodatkowo czyszczeniu przepustnicy obroty nagle wzrosły, i zamiast być jak zwykle zbyt małe, są wraz z rozgrzewaniem się silnika coraz większe (od około 1000 po odpaleniu (pali "od strzała" do 1500 jak się rozgrzeje). Po wielu próbach regulacji, mimo obiecujących zmian cały czas jest coś nie tak. Na tą chwilę, obroty nie falują, ale długo utrzymują się za małe, albo za duże, czasem ciepły nie chce odpalić.
Od prawie dziesięciu lat jeżdżę, odpalam na gazie i benzyny leję tylko tyle, żeby pompki paliwa jak czasem gazu braknie nie spalić.
Kondycja silnika, sądząc po spalaniu (10l gazu na trasie) i łatwym odpalaniu w zimie ok a ostatnio takie problemy...
Wiem, że wiele jest możliwych przyczyn i nie jest możliwe, żeby na podstawie tego wszystkiego coś doradzić.
Żeby sprecyzować mój problem, prosiłbym o kilka wskazówek.
1. Czy sonda lambda podczas pracy na gazie jest całkowicie, fizycznie odłączona?
2. Czy jest możliwe, żebym miał uszkodzony emulator sondy lambda i mimo to odpalał i jeździł na gazie?
3. Czy sonda lambda w moim silniku to ta, która ma zakres do 1V? (pytam, bo po pomiarach wyszło mi ok 1,5V, a po odpięciu wtyczki ok 0,4V).
4. Gdzie w tym silniku występuje czujnik temperatury i jakie generuje wartości w funkcji temperatury?
5. Czy podczas pracy na gazie silnik zbiera informację z czujnika temperatury, np do czasu wtrysku?

Może, gdybym upewnił się, co do tych niejasności. precyzyjniej bym problem określił.

#2 Offline   Szarik


  • Postów: 881
  • Na forum od: 29 lis 2013
  • Miejscowość: Młoszowa
  • Mercedes:W124 3.0E-24V - M104
  • Rocznik:1992
  • Nadwozie:coupe
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:W124 250D '92r.

Napisano 06 październik 2019 - 10:13

Na benzynie chodzi tak samo?
Skoro miałeś strzały w dolot, to ja bym sprawdził na Twoim miejscu szczelność dolotu. Wszelkie elementy gumowe, uszczelki itp.
A co do reszty pytań, to niech się zagazowani wypowiedzą.
I jeszcze trzecia rzecz. W tym silniku gaz 1 generacji? Troszkę słaby wybór. Ale to tak OT

Użytkownik Szarik edytował ten post 06 październik 2019 - 10:13


#3 Offline   Paszczak1


  • Postów: 5
  • Na forum od: 01 paź 2019
  • Miejscowość: Radom
  • Mercedes:W124 2.0E >92r - M111
  • Rocznik:brak
  • Nadwozie:brak
  • Skrzynia biegów:brak
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 06 październik 2019 - 13:09

Na benzynie podobnie. Najgorsze, że to nie jest jakiś stały problem typu "za wysokie obroty", tylko czasem niskie, czasem gaśnie a czasem jeszcze coś innego.Myślę, że problemów jest kilka a rozszczelniony dolot po prostu dobił silnik. Nad generacją instalacji się nie zastanawiałem, taki kupiłem i przez prawie 10 lat bezproblemowo jeździłem. Dolot oczywiście sprawdzam cały czas - syzyfowa praca...

#4 Offline   Paszczak1


  • Postów: 5
  • Na forum od: 01 paź 2019
  • Miejscowość: Radom
  • Mercedes:W124 2.0E >92r - M111
  • Rocznik:brak
  • Nadwozie:brak
  • Skrzynia biegów:brak
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 12 październik 2019 - 14:58

Wybaczcie post pod postem, ale zaszły pewne zmiany.

Wymieniłem zestaw gum w parowniku, żeby wyeliminować tą możliwość.
Przelutowałem srebrny przekaźnik.
Sprawdziłem czujnik temperatury płynu zgodnie z charakterystyką - jest ok.
(Ten od zegarów ma inne wartości, ale na zegarach pokazuje poprawnie).
Zawór, odcinający podciśnienie (ten obok czujnika temperatury) i sterujący zaworem na odcinku przepustnica - filtr węglowy sprawny ten zawór też.
Sczytałem błędy.
8 - Zawór reg. prędkości obrotowej biegu jałowego. Który to???
13- Sonda lambda lub jej obwód (grzałka w niej jest sprawna ok 10Ohm)
24- Czujnik prędkości silnika lub jego obwód. Który to? Mam w ogóle taki? Ten w prędkościomierzu?
30- Obwód pompy paliwa.
36- Zawór elektromagnetyczny filtra węgla aktywnego lub jego obwód.

Wszystko to po przełączeniu na gaz, bo zapomniałem.
Aktualnie ładnie schodzi z obrotów, ale wraz z wzrostem temperatury jałowe systematycznie rosną do ok 1200 jak się nagrzeje.
Oczywiście można mu przykręcić gaz i spadają, ale wtedy na zimnym trzeba go trzymać na gazie.

Czemu obroty po nagrzaniu rosną zamiast spadać?
Co to za czujniki z błędów 8 i 24?