Skocz do zawartości

Forum Mercedes 201-124 Lepsze niż klub!!! używa plików cookies. Przeczytaj Politykę Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby wiadomość ta więcej się nie wyświetlała proszę klikąć przycisk:    Wyłącz

- - - - -

[w201] Objawy uszkodzonej uszczelki pod głowicą?


40 odpowiedzi w tym temacie

#1 Offline   tygrys


  • Postów: 96
  • Na forum od: 29 paź 2008
  • Miejscowość: Łódź
  • Mercedes:w201 2.0 - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 29 grudzień 2008 - 22:31

jak stwierdzić że uszczelka pod głowicą jest uszkodzona,mam problem z ogrzewaniem w mb 190 lpg,i zastanawiam się czy to zamulona nagrzewnica czy uszczelka pod głowicą.temperatura na wskażniku lekko ponad 80 stopni.raz tylko w korku doszło do kreski powyżej.na razie jeżdżę na krótkich odcinkach około 6-10 km i z rury wydechowej leci biała para kilka chwil po odpaleniu.i w czasie jazdy zmniejsza się jej ilość.obserwuję inne auta i widzę że jest podobnie .wiem że jeżdżąc na lpg wytwarza się dużo wody która zbiera się w wydechu i musi odparować .poza tym gumowe rury przy chłodnicy po jakimś czasie są twarde.proszę o poradę .może moje podejrzenia są fałszywe,może to coś innego.

#2 Offline   Rob


  • Postów: 5127
  • Na forum od: 24 sty 2007
  • Miejscowość: Busko Zdrój i okolice
  • Mercedes:W124 2.6E - M103
  • Rocznik:1988
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:E124 300D 24V
  • Trzeci Mercedes:E211 2.7 CDI
  • Inny samochód:Partner 1.6 HDI

Napisano 29 grudzień 2008 - 22:52

tygrys napisał:

mam problem z ogrzewaniem w mb 190 lpg,i zastanawiam się czy to zamulona nagrzewnica czy uszczelka pod głowicą

Uszkodzona uszczelka pod głowicą zazwyczaj powoduje wysoką temperaturę wręcz gotowanie płynu. Jeżeli temperatura utrzymuje się powyżej 80 stopni to jest OK i trzeba szukać przyczyny w układzie ogrzewania kabiny a nie chłodzenia silnika.

#3 Offline   goodluk


  • Postów: 97
  • Na forum od: 12 paź 2007
  • Miejscowość: Rybnik

Napisano 30 grudzień 2008 - 06:58

Rob

a czy samochód podczas stania w korku w okresie letnim może mieć wachania temperatury pomiędzy standardową pozycją ponad 80 stopni, a po kilkuminutowym postoju na wolnych obrotach i podciąganiu na pierwszym biegu wskaźnik wychyla się ponad kreskę, która jest nad 80-tką.

Po chwili normalnej jazdy wskaźnik wraca w normalne miejsce, dodam jeszcze iż węże z chłodzenia nie są napuchnięte, a pod korkiem oleju nie zbiera się biała piana.

Jednak po dłuższym postoju wydaje mi się iż w płynie chłodniczym coś pływa (wymieniałem go już raz po zakupie samochodu i przed zalaniem nowym przelałem układ wodą destylowaną) teraz znów chce przepłukać układ i zalać nowym płynem i obserwować sytuację.

#4 Offline   hipnikowski


  • Postów: 6
  • Na forum od: 29 gru 2008
  • Miejscowość: Zielonka

Napisano 30 grudzień 2008 - 10:16

goodluk takie obiawy jaki Ty opisujesz ja miałem kiedys w "ruskim Mercedesie" czyli ładzie 2107.Po wymianie termostatu było wszystko O. K. Sprawdz czy włącza się wentylator chłodnicy.

#5 Offline   goodluk


  • Postów: 97
  • Na forum od: 12 paź 2007
  • Miejscowość: Rybnik

Napisano 30 grudzień 2008 - 11:42

hipnikowski mam wymieniony czujnik i wentylator się włącza, wymieniłem również termostat bo stary był non stop otwarty.

Teraz w okresie zimowym temperatura jest w dobrej pozycji czasem nawet spada do 80 jeżeli na dworze jest około -10 i jadę z górki na niskich obrotach. Podczas stania w korku podchodzi do standardowej pozycji. Sytuacja ma miejsce w lecie podczas wysokich temperatur wtedy wychyla się minimalnie ponad kreskę i włącza się wentylator jednak te wahania są dość częste.

Jak dla mnie to albo ten czujnik jest za dokładny albo układ chłodzenia ma już swoje lata i nie wszystkie kanały działają odpowiednio.

Chłodnica jest równomiernie ciepła, jak pisałem wcześniej przewody gumowe nie puchną jest tylko ten skok pomiędzy normalną pozycją a kreską powyżej której włącza się dmuchawa. I wszystko jest zrozumiałem oprócz szybkiego czasu w jakim się to dzieje.

Stres o uszczelkę pojawia się z uwagi na fakt, iż w okresie letnim nie wiedząc, że czujnik wentylatora nie działa raz temp podeszła pod około 110, stałem w korku nie ciężko było coś poradzić oprócz dania ogrzewania w pozycje maksimum i jak najszybszym zjechaniu z drogi na pierwszy możliwy parking.

Po tej akcji wymieniłem czujnik i już odruchowo non stop obserwuje wskaźnik temperatury.

Proszę tylko o wyjaśnienie czy skok z normalnej temperatury pracy (pomiędzy 80, a kreską) do minimalnie powyżej kreski (i włączeniu wentylatora) może odbyć się na ciepłym silniku w temperaturze około 25 w około 5 minut.

#6 Offline   tygrys


  • Postów: 96
  • Na forum od: 29 paź 2008
  • Miejscowość: Łódź
  • Mercedes:w201 2.0 - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 30 grudzień 2008 - 16:14

dzięki Rob.w sobotę płukanie nagrzewnicy

#7 Offline   Rob


  • Postów: 5127
  • Na forum od: 24 sty 2007
  • Miejscowość: Busko Zdrój i okolice
  • Mercedes:W124 2.6E - M103
  • Rocznik:1988
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:E124 300D 24V
  • Trzeci Mercedes:E211 2.7 CDI
  • Inny samochód:Partner 1.6 HDI

Napisano 30 grudzień 2008 - 17:34

Cytat

Proszę tylko o wyjaśnienie czy skok z normalnej temperatury pracy (pomiędzy 80, a kreską) do minimalnie powyżej kreski (i włączeniu wentylatora) może odbyć się na ciepłym silniku w temperaturze około 25 w około 5 minut.


Generalnie wszystko jest prawidłowo, ale....
Przy sprawnym i wydajnym układzie chłodzenia temperatura rośnie bardzo powoli powyżej tej w której silnik ma pracować. Nawet jeżeli dzieje się to w korku. Jest tak ponieważ początkowo płyn krąży jak wiemy w małym układzie (w lecie ten układ jeszcze zmniejsza się gdyż zazwyczaj zawory doprowadzające gorący płyn do nagrzewnicy są zamknięte), jeżeli temp płynu wzrasta do 80 stopni (trochę uogólniam, gdyż rożne są parametry początku otwarcia termostatu dla poszczególnych silników) do układu małego dołącza chłodnica, powiedzmy że w okolicach 85-90 stopni termostat jest w pełni otwarty i pompa przepompowuje całość płynu przez chłodnicę, blok i przewody. Ostatnia deska ratunku to wentylator lub visco które jest jedyna nadzieja na zbicie temperatury, najlepiej do około 80 st, ale jeżeli przez jakiś czas będzie 100-100st też nic się nie stanie - ale przy sprawnym układzie chłodniczym taka sytuacja nigdy nie będzie miała miejsca.

Na sprawność układu chłodzenia główny wpływ mają: uszczelka pod głowicą, chłodnica - ma być nie zakamieniona, czysta tzn trzeba delikatnym strumieniem spłukiwać owady które zalepiają kanaliki oraz ważne by nie był pozaginany rdzeń (część przez którą przepływa powietrze), pompa - ma byc szczelna oraz ze zdrowymi łopatkami (wypracowują się), termostat - musi być bardzo szczelny by silnik szybko się nagrzał oraz musi szybko reagować na za wysokie temperatury i otwierać się na max kiedy potrzeba, następnie szczelność i odpowietrzenie układu, drożność przewodu do zbiorniczka wyrównawczego, zdrowy korek zbiorniczka i na porządny płyn który nie powoduje zakamieniania i zaklejania układu. To tak w skrócie dla przypomnienia, gdyż zapewne wszyscy wiemy jak z w/w sprawa wygląda.

Z doświadczenia. Kiedyś zamieszczałem foto takie:
Dołączona grafika to mój były Bociek ;-)
Zwróćmy uwagę na temperaturę, otóż ciężko było zmusić wskazówkę by poszła wyżej niż jest na foto, czasem w lipcu w krakowskich korkach udało się ją podnieść do pierwszej kreski za 80 st. Najczęściej stała jak na foto lub górnym brzuszku ósemki. Być może to moje zboczenie mechaniczne, ale zawsze zwracam uwagę między innymi na stan układu chłodzenia (jego części składowe) gdyż to takie "płuca" samochodu. Wiadomo że człowiek jak sie spoci, ale ma czym oddychać to zaraz mu lepiej i temperatura wraca do normy, natomiast jeżeli będziemy oddychać płytko i jedną dziurką w nosie to zawał gotowy :hmm:

#8 Offline   tygrys


  • Postów: 96
  • Na forum od: 29 paź 2008
  • Miejscowość: Łódź
  • Mercedes:w201 2.0 - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 30 grudzień 2008 - 19:47

Rob u mnie właśnie tak stoi czujnik temperatury,a dmucha letnie ,

#9 Offline   helixwroclaw2005


  • Postów: 1161
  • Na forum od: 19 wrz 2008
  • Miejscowość: Wrocław Krzyki jeszcze
  • Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Rocznik:1983
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 4
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 30 grudzień 2008 - 20:03

tygrys napisz dokładnie skąd Ci "dmucha letnie" powietrze i w jakiej pozycji masz rozdzielacz nawiewu powietrza (prawe pokrętło) :D

#10 Offline   dumin


  • Postów: 83
  • Na forum od: 18 sty 2008
  • Miejscowość: Wieluń , Wrocław

Napisano 31 grudzień 2008 - 10:03

Witam.Podłącze się pod temat , bo u mnie objawy są troszeczkę inne.Mój MB nawet przy mrozie się grzeje, do takiego stopnia że włączają się wentylatory klimy awaryjnie.Poczytałem forum i wiem już co nieco na temat tego układu.Wymieniłem już 2 razy płyn i oczywiście przeczyściłem układ specjalnym środkiem.Korek nowy,termostat też.Po nagrzaniu chłodnica równomiernie nagrzana.Martwi mnie jedno węże są dosyć miękkie (nie miałem szansy sprawdzić w innym MB jakie powinny być)a ,że układ ciśnieniowy wydaje mi się ,że powinny być dosyć twarde.Visco mam padnięte.Tylko czy w tych temperaturach układ nie powinien sobie poradzić bez załączania visko?Visko mam już kupione tylko zanim wprowadzę auto do mechanika chciał bym się upewnić ,czy jeszcze coś nie mam do wymiany.Dziękuje z góry i szczęśliwego Nowego Roku.

#11 Offline   swampshark


  • Postów: 968
  • Na forum od: 19 cze 2008
  • Miejscowość: Biłgoraj
  • Mercedes:W201 2.5D - OM602
  • Rocznik:1987
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inny samochód:VW Golf lll 1.8 75km

Napisano 31 grudzień 2008 - 10:23

a nie wygania ci wody? jeśli węże są miekkie, nie ubywa płynu i nie spożywa oleju to raczej nie uszczelka. Czy visco wcale się nie kręci?

[ Dodano: Sro Gru 31, 2008 10:23 ]
przeczytaj uważnie "artykuł" który napisał Rob, kilka postów wyżej. Jest tam zdanie

Rob napisał:

Ostatnia deska ratunku to wentylator lub visco które jest jedyna nadzieja na zbicie temperatury
To chyba powinno wyjaśnić Ci powód wysokiej temperatury.

#12 Offline   dumin


  • Postów: 83
  • Na forum od: 18 sty 2008
  • Miejscowość: Wieluń , Wrocław

Napisano 31 grudzień 2008 - 10:23

Płynu jest stan,oleju dolewam ale spod pokrywy łańcucha troszkę ucieka.Brak masełka pod korkiem oleju ,jak i brak czegokolwiek prócz płynu w zbiorniczku.Martwią mnie węże i z wydechy czy na Pb czy na lpg kopci delikatnie .Visko bankowo do wymiany ,kręcić się kręci ale po nagrzaniu zatrzymam je gazetą bez problemu.

#13 Offline   swampshark


  • Postów: 968
  • Na forum od: 19 cze 2008
  • Miejscowość: Biłgoraj
  • Mercedes:W201 2.5D - OM602
  • Rocznik:1987
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Inny samochód:VW Golf lll 1.8 75km

Napisano 31 grudzień 2008 - 10:48

Wymień najpierw visco. Jeśli ci temperatura nadal bedzie rosła to pewnie uszczelka. Dla pewności niech wypowie się ktoś bardziej doświadczony

#14 Offline   goodluk


  • Postów: 97
  • Na forum od: 12 paź 2007
  • Miejscowość: Rybnik

Napisano 31 grudzień 2008 - 12:30

Zgodnie z opisem Roba i radami reszty użytkowników u siebie oceniam sprawę następująco:

Zakamieniony układ (co było widać po zmianie płyny po zakupie gdy po spuszczeniu płyny miał on okropną konzystencję, kolor i stałe fragmenty) - Przepłukałem układ 20 litrami wody demineralizowanej, później zalałem nią układ i zagrzałem samochód do normalnej temeretury pracy). Płyn kupiłem w volkswagenie (G12) rozrobiłem i zalałem. Na dzień dzisiejszy płyn znów ma brunatny kolor i szykuję się operacja płukania. Nie użyje środków do czyszczenia z obawy na wiek auta i możliwość utraty szczelności po tym zabiegu.

Dalej jest pomysł na wymianę pompy, gdzie jak pisał Rob można się domyśleć iż łopatki są w fatalnym stanie koszt z wymianą około 200 złoty (samemu około 120 (koszt samej pompy)).

No i ostatnia rzecz wymiana chłodnicy, jednak organoleptycznie stwierdzam iż jest ok z uwagi na jej równomierne ogrzanie (lato gorąca). Z zabiegów jakie miałem z chłodnicą to mycie jej karcherem (bez ciśnienia daje ładny delikatny rozprysk) z środkiem do mycia naczyń ludwik. Po tej operacji odkryłem kilka rodzajów nowych owadów jakich w życiu nie widziałem ;-)

Co do uszczelki sprawe zostawiam na wiosnę-lato. Chce umyć silnik i szukać wycieków (jak wiadomo mycie silnika w zimie to zły pomysł). Mam lekki pot oleju na silniku, ale wszyscy którzy widzieli auto od spodu twierdzą, że do wymiany jest uszczelka pod pokrywą gdzie mamy korek oleju (nie wiem jak się to nazywa).

No ale ja podejrzewam najgorsze czyli uszczelkę, jednak na dzień dzisiejszy w płynie niema charakterystycznych "rosołowych" oczek, ani białego osadu pod korkiem oleju, więc może się uda.

Mam ten stres z uwagi iż w okresie letnim miałem uszkodzony czujnik włączania wentylatora i dopuściłem do 110 stopni.

To niech temat się rozwija każde info będzie cenne. Ja zaraz zakładam wątek z zawieszeniem :cry:

#15 Offline   goodluk


  • Postów: 97
  • Na forum od: 12 paź 2007
  • Miejscowość: Rybnik

Napisano 31 grudzień 2008 - 13:21

Roxa, a jak zabrać się do rozebrania (czyszczenia) chłodnicy. Czy po złożeniu nie będzie ciekła. Wogóle nie wiedziałem, że chłodnica jest rozbieralna.

#16 Offline   helixwroclaw2005


  • Postów: 1161
  • Na forum od: 19 wrz 2008
  • Miejscowość: Wrocław Krzyki jeszcze
  • Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Rocznik:1983
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 4
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 31 grudzień 2008 - 13:32

goodluk rozbierzesz tą chłodnicę i już jej nie złożysz. Jedynym wyjściem jest zakład naprawy chłodnic.

#17 Offline   dumin


  • Postów: 83
  • Na forum od: 18 sty 2008
  • Miejscowość: Wieluń , Wrocław

Napisano 31 grudzień 2008 - 15:02

Samemu domowym sposobem dam rade wymienić wisko??Czy potrzebne są do tego jakieś specjalne klucze??Jak sprawdzić drożność chłodnicy?Troszkę dużo pytań ale niestety w okolicy niema dobrego mechanika od MB :mrgreen:

#18 Offline   Rob


  • Postów: 5127
  • Na forum od: 24 sty 2007
  • Miejscowość: Busko Zdrój i okolice
  • Mercedes:W124 2.6E - M103
  • Rocznik:1988
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:E124 300D 24V
  • Trzeci Mercedes:E211 2.7 CDI
  • Inny samochód:Partner 1.6 HDI

Napisano 31 grudzień 2008 - 17:15

Trochę szybko czytałem ale postaram się coś sensownego napisać.

Sprawa pierwsza - przy dzisiejszych temperaturach ciężko zmusić do pracy wentylator (lub wisco w zależności od silnika). Sprawny układ z powodzeniem daje sobie radę z utrzymaniem temp około 80 st. Druga sprawa, wolałbym osobiście by silnik nie był w stanie złapać prawidłowej temperatury pracy, niż aby grzał się nadmiernie szczególnie w temperaturach powietrza blisko 0 stopni.

Któryś kolega pisze że przepłukał układ, Dobrze, ale do tego trzeba użyć odpowiednich środków chemicznych. Nic się nie rozszczelni, ewentualnie można wyłączyć ogrzewanie w kabinie by chemia nie zjadła nagrzewnicy, gdyż z jej wymiana jest sporo problemów. Ja bym zalał chemię, wyłączył grzanie i pojeździł trochę ( tak żeby silnik popracował 3-4 godz, zresztą na każdym specyfiku jest napisane jak i ile stosować) i spuszczamy cały syf z układu. Wtedy można jeszcze zalać wodę destylowaną by rozcieńczyć resztki chemii w układzie, włączyć ogrzewanie (nagrzewnica w obiegu) i doprowadzić do otwarcia termostatu (ponad 80 st) i spuszczamy. Spuszczamy wszystko i dokładnie. Następnie zalewamy czysty nowy płyn (lub jeszcze raz wodę w celu sprawdzenia czy jest efekt) postępujemy zgodnie z procedurą zalewania, odpowietrzania układu. Ważne jest byśmy wiedzieli ile tego płynu jest wlane, to da nam mniej więcej pojęcie ile kamienia jest w układzie. Oczywiście pamiętamy o sprawdzeniu korka zbiorniczka wyrównawczego, gdyż to również jest bardzo ważne dla działania układu. Jeżeli mamy spuszczony płyn zajmijmy się również termostatem. Wyjęcie go to chwila, sprawdzamy w garnczku przy jakiej temp się otwiera, a najlepiej wymieniamy na nowy by mieć pewność że to co robiliśmy/sprawdzaliśmy do tej nowy musi być sprawne. W układzie pozostaje nam więc tylko pompa cieczy i jeżeli nasze dotychczasowe operacje nie dały rady to rwiemy pompę. Często wypracowane łopatki pompy nie dają rady przepompowywać sprawnie cieczy w układzie. I jeszcze jedno, wypada sprawdzić czujnik temperatury oraz wskazania na zegarze, gdyż czasem płyn ma dobrą temperaturę, a układ kontroli temperatury szaleje. Oczywiście na końcu pozostaje wisko lub wiatrak elektryczny. W przypadku wiatraka elektrycznego możemy go sprawdzić na krótko, jak również skontrolować czujnik odpowiedzialny za jego włączenie. Dobre wisco jest dość drogie, więc należy wyczerpać wszelkie możliwości nim się do niego zabierzemy. Oczywiście wymiana uszczelki pod głowica jest najdroższa w całym tym interesie. Ogólnie wiadomo że wszelkie przebarwienia w oleju czy płynie chłodniczym lub jego ubytki, zachwiania w pracy silnika, gotowanie płyn, dymienie - ale z dymieniem to nie do końca. Jasne że jeżeli auto użytkowane jest na krótkich dystansach w układzie zasilania jak i wydechowym gromadzi się sporo wilgoci. Układ oczyszcza się jeżeli silnik pracuje dość długo, czyli czas wysokich temperatur jest dość długi i wszystko się przepali, oczyści, odparuje. Temat generalnie szeroki, ale da się go ogarnąć.

#19 Offline   tygrys


  • Postów: 96
  • Na forum od: 29 paź 2008
  • Miejscowość: Łódź
  • Mercedes:w201 2.0 - M102
  • Rocznik:1989
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 01 styczeń 2009 - 17:11

letnie dmucha na szybę przednią z kratek bocznych i na nogi.oczywiście wszystko przełączam pokrętłem.o środkowym zimnym nawiewie wiem .dwa razy zrzuciło mi wąż ze zbiorniczka wyrównawczego ten gruby.ale jeszcze jedna sprawa wyszła-parownik -reduktor (jak kto woli) był podłączony szeregowo z nagrzewnicą-tzn z silnika wąż do reduktora dalej do nagrzewnicy i z nagrzewnicy powrót.może jak nagrzewnica zasyfiona to i płyn z reduktora nie miał gdzie płynąć a pompa wytworzyła podciśnienie aż ściągnęło przewód ze zbiorniczka.podłączyłem teraz reduktor równolegle z nagrzewnicą i chociaż dalej dmucha letnie na szybę to nie gaśnie na gazie .przedtem dopóki nie miał ponad 80 stopni na wskażniku to gasł na gazie.przepłuczę nagrzewnicę i zobaczę efekty.w postach czytałem że po przepłukaniu wiało gorącym ,może i mnie się uda.a temperatura lekko powyżej 80 czyli chyba ok.

#20 Offline   grreg


  • Postów: 23
  • Na forum od: 20 lip 2007
  • Miejscowość: Nysa

Napisano 02 styczeń 2009 - 08:49

przeczytałem dwukrotnie i dalej jestem głupi :/ Nie wiem, co sądzić o moim przypadku, pomimo wizyty u dwóch "zdunów" (tak się u nas mówi o "mechanikach"), objaw jest taki:
- po uruchomieniu silnika płyn spieprza ze zbiorniczka, normalnie echo w zbiorniczku;
- po unieruchomieniu silnika - płyn powraca; :coto:
- wąż od chłodnicy twardy jak p...s podczas ...
- brak smarków na korku wlewu oleju, na bagnecie olej normalny;
- podczas pracy na wolnych obrotach po odkręceniu korka zbiorniczka duże nadciśnienie w układzie;
- nie bulgoce w zbiorniczku, ani nie "bąbelkuje", ani nie śmierdzi;
- po unieruchomieniu silnika i odkręceniu korka wlewu do zbiorniczka - gwałtowne bulgotanie w okolicach nóg pasażera (obok kierowcy, tak mi się przynajmniej wydaje - okolice nagrzewnicy) - powrót płynu do zbiorniczka (po otwarciu i zabulgotaniu"
- temperatura na wskaźniku "80" st. C;
- po "ucieczce płynu" - brak ogrzewania, szczególnie jak parkuję pod górkę, po wypoziomowaniu auta - ogrzewanie wraca.


zakładam najgorsze - uszczelka, ale opinie zdunów mnie ziły z tropu, nie chciałbym sugerować, ale może to coś innego?
Bardzo proszę o podpowiedzi, nie chciałbym dać zarobić hienom, ani innym zdunom... :D