Skocz do zawartości

Forum Mercedes 201-124 Lepsze niż klub!!! używa plików cookies. Przeczytaj Politykę Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby wiadomość ta więcej się nie wyświetlała proszę klikąć przycisk:    Wyłącz

- - - - -

[w124] szarpanie podczas jazdy


98 odpowiedzi w tym temacie

#41 Gość__


  • Na forum od: --

Napisano 30 grudzień 2009 - 12:39

Coś robiłeś z układem paliwowym? Jakieś "kuracje" np. mixolem, czy środkami do czyszczenia układu zasilania? Czy coś się zmieniło w dźwięku silnika? Czy był ruszany łańcuch rozrządu(napinacz)? Czy od czasu tankowania na Orlenie zalewałeś go innym paliwem?

#42 Offline   Karol


  • Postów: 18
  • Na forum od: 20 paź 2009
  • Miejscowość: Tuczno
  • Inny samochód:Mazda 626

Napisano 30 grudzień 2009 - 13:26

Samochód kupiłem we wrześniu tego roku. Miał nieszczelności przy tych rurkach przy pompie wtryskowej, a w wężyku od filtra do pompy szło powietrze. W warsztacie wszystko mi to uszczelnili. Nie robiłem kuracji żadnymi specyfikami jakoś temu nie ufam. Tak, wyraźnie zmienił się dźwięk silnika, teraz słychać jakby większe klepanie zaworów, (a może to wtryski, nie wiem) i coś takiego jakby „pufanie” powietrza (nie wiem jak to opisać), szczególnie po tym jak silnik się nagrzeje. Dodatkowo po odpaleniu dochodzą dziwne dźwięki z okolic pompy wspomagania. Hałas znika po tym jak przestaje działać ssanie. Mechanik stwierdził, że łańcuch jest ok. Nie tankowałem jeszcze vervy ani ultimata, jeśli o to chodzi po prostu zatankowałem on na BP, ale bez zmian. Samochodem nie dało się jeździć. Czy to są oznaki dogorywajacego silnika?

#43 Offline   rozapro


  • Postów: 39
  • Na forum od: 12 kwi 2009
  • Miejscowość: Kraków

Napisano 30 grudzień 2009 - 13:46

@ Karol:
U ciebie obstawial bym ze szarpanie spowodowane jest jakimis problemami z silnikiem - niestety nie potrafie ci pomodz.

@ RESZTA forumowiczow:
Mialem podobnie: po zdjeciu nogi z gazu autkiem szarpalo - zwlaszcza wyczuwalne to bylo na wolnych obrotach. Zaufany mechanik stwierdzil ze to tulejka centrujaca wal korbowy (chyba sa nawet 2 szt przy skrzyni biegow jedna i przy moscie druga) (popatrzcie sobie w ksiazcze sam naprawiam na schemat jest tam cos takiego). Mechanik (dodac musze dobry znajomy mojego ojca) stwierdzil, ze niewelu o tym wie :mrgreen: i wymieniaja wszystko we wale jak leci oprocz wlasnie tego elementu. Wymienil mi tylko przy skrzyni biegow koszt tulejki zdaje sie 350pln (oryginal) i skakanie ustalo jak reka odjal.
Jezeli ktos chce to moge podac namiary na zaklad ktory mi to naprawil w Kraku.

[ Dodano: Sro Gru 30, 2009 13:46 ]
UPS przepraszam - mialo byc: TULEJKA CENTRUJACA WAL NAPEDOWY!!!

#44 Offline   Karol


  • Postów: 18
  • Na forum od: 20 paź 2009
  • Miejscowość: Tuczno
  • Inny samochód:Mazda 626

Napisano 30 grudzień 2009 - 16:47

Czołem Roxa. Tak było to tłuste. Po zalaniu orlenowskim paliwem i przy ostatnich mrozach (u nas prawie 20) dymił na biało jak parowóz, nie widziałem nigdy wcześniej żeby jakiś samochód tak dymił. Teraz, kiedy temp. wzrosła prawie wcale nie dymi. Szczególnie po tym jak fachmani wsadzili kukle do wężyka od EGR.
Godzinę temu pojechałem na BP i zalałem go ulitimatem. Wyjąłem kulkę no i jakby trochę lepiej z mocą, ale to nadal nie to. Szarpanie pozostało szczególnie na 5 biegu. Z kulką nie ma szarpania, mocy jakby trochę więcej, ale to i tak nie ten Merc jak go kupiłem.
Mechanik wyczyścił tylko zawór EGR.
Kiedy go kupiłem to tak jak opisywałem we wcześniejszym poście Mietek zachowywał się jakby miał turbo. Do 2000 obr było słabo – myślałem, że diesle tak mają, natomiast powyżej dostawał solidnego zrywa – dosłownie tak jak w automatach, kiedy dociśnie się pedał gazu do tego czujnika w podłodze.
Szarpanina jest w całym zakresie temperatury, nie ma znaczenia czy zimny czy ciepły czy noc czy dzień. W zakresie tych obr. 1500 - 2500 nie da się jeździć, bo bonanza jest niemiłosierna. Albo gaz prawie, na maxa albo minimalnie.
Zauważyłem jeszcze jedną rzecz, otóż ta szarpanina jest tylko w określonym położeniu pedału gazu. Jak gwałtownie nacisnę pedał gazu no to auto przechodzi jakby ten krytyczny moment. Wydaje mi się też, że obroty silnika są zbyt duże w stosunku do prędkości. Poza tym wydusiłem z niego, max 130 no i spalanie jest znacznie większe. Na zbiorniku zrobiłem zaledwie 600 km. Nie ma żadnych problemów z odpalaniem tylko, że trochę nim trzęsie, czuć to wyraźnie na kierownicy. Ufff.

#45 Offline   Karol


  • Postów: 18
  • Na forum od: 20 paź 2009
  • Miejscowość: Tuczno
  • Inny samochód:Mazda 626

Napisano 30 grudzień 2009 - 19:14

Super Roxa. Dzięki, to już jakiś ślad. Żaden mechanik nie zwrócił na to uwagi. Jutro za dnia do tego się zabiorę i dam znać. Pozdro.

#46 Offline   Karol


  • Postów: 18
  • Na forum od: 20 paź 2009
  • Miejscowość: Tuczno
  • Inny samochód:Mazda 626

Napisano 31 grudzień 2009 - 16:47

No wiec tak. Po wyjęciu kulki z wężyka łączącego grzybek 101 z zaworkiem Y27 i po nagrzaniu silnika do ponad 80°C, kiedy delikatnie i stopniowo naciskam dźwignie gazu słyszę dwa cyknięcia, to chyba te dwa styczniki S27/6 jednocześnie obserwuję siłownik 102 i zauważyłem, że kiedy delikatnie naciskam gaz tak do 1500 – 2000 Obr. siłownik nie reaguje. Natomiast kiedy trochę żwawiej, (ale nie gwałtownie) naciskam gaz siłownik raz zaskakuje raz nie. Z reguły, kiedy siłownik się poruszał było widoczne wyraźne szarpnięcie silnikiem i zmieniał się jego dźwięk. Jeszcze jedna rzecz była dziwna. Czasami było tak, że kiedy siłownik zadziałał zaraz po naciśnięciu gazu i kiedy obroty ledwie przekroczyły 1500 bez dalszego naciskania gazu obroty silnika podnosiły się same w nieskończoność. Dosłownie silnik wkręciłyby się na maxa bez dalszego dociskania gazu. Sprawdzałem kilka razy. Chyba nie jest to normalne. Kiedy siłownik nie zadziałał silnik pracował normalnie i jakby słuchał się dźwigni gazu. Reagował bardzo płynnie.
Następna dziwna rzecz to taka, że kiedy zgasiłem i ponownie odpaliłem silnik zarówno przy naciskaniu dźwigni gazu jak i pociąganiu ręką tej blaszki, do której jest zamocowana linka gazu na silniku, siłownik w ogóle nie reagował. Dopiero po kilkunastu próbach zaczynał się poruszać, ale to też tak dziwnie, bo jakby się zamykał i otwierał na przemian. Generalnie można stwierdzić, że siłownik żyje własnym życiem. Teraz jest pytanie. Czy kiedy słychać załączające się styczniki to siłownik powinien od razu zadziałać? Bo jeżeli tak to ten siłownik po prostu robi, co chce. Czasem się poruszy, a czasem nie. Kiedy kulka siedzi w wężyku siłownik w ogóle nie reaguje, a silnik pracuje płynnie. To takie moje dzisiejsze spostrzeżenia na szybko. Po Sylwestrze szrajbnę coś więcej. Nie udało mi się sprawdzić tego trzpienia w zaworze. Listwa wydaje się być ok.

#47 Offline   JanB


  • Postów: 370
  • Na forum od: 15 lut 2009
  • Miejscowość: Środa Wielkopolska
  • Mercedes:W124 2.5D >93r. - OM605
  • Rocznik:1996
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:124 coupe 2,3 aut, klim 91 EX
  • Inny samochód:Lexus GS300

Napisano 31 grudzień 2009 - 19:20

Karol napisał:

Pojechałem do serwisu Boscha. Ci dla odmiany zaślepili przewód od EGR stalową kulką no i przestał szarpać, ale za to silnik jest mocno zmulony.
Karol a dlaczego po zaślepieniu dopływu spalin do silnika nie zdemontowali ci przepustnicy na dopływie powietrza? To dlatego muli ci silnik. Prawdopodobnie na niskich obrotach ( bo wtedy działa EGR ) ma mało powietrza. Ja u siebie zablokowalem EGR blaszką i wywaliłem tę przepustnicę, reszta sobie lata ale na szczęście sadze już do silnika nie dochodzą. Motor chodzi pięknie i subiektywnie stwierdzam, że jest żwawszy a mam automata.

#48 Offline   Karol


  • Postów: 18
  • Na forum od: 20 paź 2009
  • Miejscowość: Tuczno
  • Inny samochód:Mazda 626

Napisano 01 styczeń 2010 - 17:12

Kurcze nie wiem dlaczego nie zdemontowali. Więcej do nich nie pojadę, bo tylko naciągają na kasę. W pierwszej wersji stwierdzili, że to koło dwumasowe – chcieli za wymianę na oryginał 2700 tylko, że trzeba było czekać na koło parę dni, więc zaproponowali koło od cdi z nowym sprzęgłem za 3200. Powiedziałem, że szczerze wątpię, aby to właśnie koło było przyczyną szarpania, ale skoro oni tak twierdzą to niech wymieniają. Oczywiście zastrzegłem sobie, że nie zapłacę ani grosza, jeżeli okaże się, że po wymianie koła samochód dalej będzie szarpał. No i szefunio trochę się przeliczył, bo jak się okazało to nie było koło. Faktycznie muli na wolnych. A po odpaleniu to zawsze przy wylocie z rury na ziemi jest sadza. Normalne to?

#49 Offline   JanB


  • Postów: 370
  • Na forum od: 15 lut 2009
  • Miejscowość: Środa Wielkopolska
  • Mercedes:W124 2.5D >93r. - OM605
  • Rocznik:1996
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:automatyczna
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:124 coupe 2,3 aut, klim 91 EX
  • Inny samochód:Lexus GS300

Napisano 02 styczeń 2010 - 15:48

Roxa, nie no skąd, tam tego świnstwa eko nie ma na szczęście ( choć mam to auto z Berlina i ma zieloną naklejkę ) Sam zdemontowałem tę przepustnicę powietrza w moim kombi 2,5D 20V. Coupe mam na niedzielę na wyjazdy z żoneczką do kościoła, jak to się mówi. Wiele radości nam to daje. A na codzień jeżdżę "osiołkiem roboczym" z silnikiem diesla. Też miło, tylko bardziej dostojnie czyt. mułowato. :czujnik:

#50 Offline   honolulu


  • Postów: 8
  • Na forum od: 31 sty 2009
  • Miejscowość: Kłodzko

Napisano 26 styczeń 2010 - 18:17

Witam!Podłącze się pod temat ponieważ dzisiaj wystąpiła u mnie podobna usterka.mb 250 diesel.Po przejechaniu odcinka ok 300km przy prędkości130km/h w pewnym momencie poczułem lekkie szarpnięcie(jakby paliwa nie dostawał),a wskazówka obrotów silnika w momencie szarpania zaczęła spadać i tak cały czas równomiernie w miarę szarpania.Przy dodaniu gazu na max wskazówka obrotów jakby się zepsuła i przestała działać i tak przez kilkanaście minut zastygła.znowu gaz na max i ożyła
Miałem jakieś 100km do domu ale po przejechaniu ok 40km problem ustał.
Powietrza nie widać w wężach od filtra do pompy,tylko mam chyba lekko spocone koło filterka wstępnego,ale nie wydaje mi się żeby to było to.filtr paliwa wymieniony kilka dni temu na nowy.Przed wymianą filtra miałem też taki sam przypadek tylko że przez chwilkę i też ustało.
Jeżeli coś przeoczyłem proszę o podpowiedź.

#51 Offline   witia-merc


  • Postów: 13
  • Na forum od: 04 sty 2010
  • Miejscowość: Rzeszów

Napisano 18 luty 2010 - 23:39

Witam
Odświeże trochę temat ponieważ mam następujący problem. Mianowicie autem szarpie jak dodaję i puszczam noge z gazu. Generalnie zjawisko ma miejscie na każdym biegu. Czasam szarpie mocniej, czasami słabiej. Przy dodawaniu gazu na początku auto szarpie , w momencie gdy wejdzie na wyższe obroty jest ok. Identyczna sytuacja zaczyna się jak puszczam nogę z gazu-oczywiscie zaczyna szarpać pod koniec puszczania gazu. W czym może być problem, na co mam zwrócić uwagę?

#52 Offline   lukaszstas


  • Postów: 2018
  • Na forum od: 01 sie 2008
  • Miejscowość: Łódź/Wieluń
  • Mercedes:W124 3.0D <93r. - OM603
  • Rocznik:1991
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Inny samochód:Opel Astra II

Napisano 18 luty 2010 - 23:49

witia-merc - czytałeś temat od początku? Dobra lektura i myślę, że znajdziesz odpowiedź na pytanie:

witia-merc napisał:

W czym może być problem, na co mam zwrócić uwagę?
:smiech2:

[ Dodano: Czw Lut 18, 2010 23:49 ]
Jeżeli nie chce Ci się szukac, to te informacje powinny Ci na początek pomóc :E

Rob napisał:

Generalnie szarpanie = luzy. Albo w zawiasie albo w układzie napędu. Nikt Ci recepty nie poda przez net, obejrzyj łączniki bo to zrobisz za darmo, poduszki pod motorem itp. Jeżeli by padło sprzęgło to bardziej (według mnie) dawało by znać pod pełnym obciążeniem (ślizganie, szarpnięcia). Choć nie można wykluczyć pęknięcia sprężyny w tarczy, ale najpierw sprawdzaj to co na wierzchu.


#53 Offline   witia-merc


  • Postów: 13
  • Na forum od: 04 sty 2010
  • Miejscowość: Rzeszów

Napisano 18 luty 2010 - 23:54

Temat czytałem cały, zresztą chyba wszytkie do niego podobne. Może napisze jak to u mnie wyglada. Łączniki wału z przodu i z tyłu jak nowe, zmieniłem podporę wału na nową. Wał bez luzu.Wszytkie filtry nowe. Dyfer zmieniony na używkę ale w bdb stanie. Poduszki pod skrzynią i silnikiem wyglądają na oko całkiem nieźle -nie widać żeby były uszkodzone. Czy to szarpanie może być spowodowane amortyzatorkiem przy pompie?

#54 Offline   lukaszstas


  • Postów: 2018
  • Na forum od: 01 sie 2008
  • Miejscowość: Łódź/Wieluń
  • Mercedes:W124 3.0D <93r. - OM603
  • Rocznik:1991
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Inny samochód:Opel Astra II

Napisano 18 luty 2010 - 23:56

A w jakim stanie masz poduszki wózka? Być może one się już skończyły i dlatego szarpie Ci autem :smiech2:

#55 Offline   witia-merc


  • Postów: 13
  • Na forum od: 04 sty 2010
  • Miejscowość: Rzeszów

Napisano 19 luty 2010 - 00:01

Tego nie sprawdzałem, popatrzę jak to wygląda, ale wydaje mi się że będą OK. Generalnie wszytkie gumowe elementy tłumiące w moim aucie wygladają dobrze tak że przypuszczam że te również bedą OK. Oczywiscie dla peności sprwadzę. Jeżeli jednak poduszki będą ok to gdzie dalej szukać??

#56 Offline   lukaszstas


  • Postów: 2018
  • Na forum od: 01 sie 2008
  • Miejscowość: Łódź/Wieluń
  • Mercedes:W124 3.0D <93r. - OM603
  • Rocznik:1991
  • Nadwozie:kombi
  • Skrzynia biegów:manualna 5
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak
  • Drugi Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Inny samochód:Opel Astra II

Napisano 19 luty 2010 - 00:03

witia-merc napisał:

Jeżeli jednak poduszki będą ok to gdzie dalej szukać??

Tu niestety kończą się moje kompetencje i dalej nie pomogę :E . U mnie po wymianie poduszek stukanie i szarpanie ustapiło.

#57 Offline   witia-merc


  • Postów: 13
  • Na forum od: 04 sty 2010
  • Miejscowość: Rzeszów

Napisano 19 luty 2010 - 22:11

W jakim zakresie prędkości obrotowej to nie wiem bo nie mam obrotomierza. Zazwyczaj szarpie bardziej jeżeli biegi zmieniam przy niższych obrotach. Jeżeli silnik jest na wysokich obrotach i wówczas zmienię bieg i zaczynam dodawać gazu to albo wcale nie szarpie albo bardzo delikatnie. Ta sama historia jest jak puszczam nogę z gazu. Jeżeli silnik jest na wysokich obrotach to szarpanie jest prawie nie odczuwalne, jeżeli silnik jest na niższych obrotach to szarpie bardziej. Generalnie bardziej uciążliwe i częstsze jest szarpanie podczas dodawania gazu i rozpędzania auta. Szarpanie polega na tym że auto "żabkuje"- jednakże tył auta prowadzi się normalnie- nie ma jakiś stuków itd. Czasami aż wstyd jechać jak zaczynam tak żabkować. Gaz puszczam płynnie. Może problem leży w pompie wtryskowej, a może to wina tego amortyzatorka przy pompie?

#58 Offline   witia-merc


  • Postów: 13
  • Na forum od: 04 sty 2010
  • Miejscowość: Rzeszów

Napisano 23 luty 2010 - 12:08

też mi się wydaje że może w tym jest problem. W takim razie zajmę się pompą i zobaczymy co z tego wyniknie.

[ Dodano: Wto Lut 23, 2010 12:08 ]
wracam do tematu. patrzyłem na poduchy tylnego zawieszenia i są ok. przepatrzyłem dokładnie wszystkie elementy gumowe(łączniki, poduchy itp.) i nie ma się czego przyczepić. autem jeździli magicy od mercedesów i stwierdzili że albo są pęknięte sprężyny na tarczy sprzęgła, albo docisk nierówno bierze. jednakże na początku gość kazał sprawdzić amortyzatorek gazu. zdemontowałem go i jak jadę to występują identyczne objawy jak wcześniej. generalnie amortyazatorek jest zajechany i na pewno nie tłumi powrotu gazu. jak myślicie jak zamontuję nowy może się coś zmienić ?

#59 Offline   Karol


  • Postów: 18
  • Na forum od: 20 paź 2009
  • Miejscowość: Tuczno
  • Inny samochód:Mazda 626

Napisano 11 marzec 2010 - 23:51

Odświeżę temat. Otóż udało mi się wreszcie rozwiązać problem z mega szarpaniem. Po zdjęciu kolektora ssącego okazało się, że uszkodzona jest uszczelka. Dodatkowo był uszkodzony kolektorek od odmy, który także jest połączony ze ssącym. Silnik zasysał lewe powietrze i pewnie stąd to szarpanie. Po wymianie uszczelek i kolektorka Mietek odzyskał moc i pracuje jak należy. Wielkie podziękowania dla Roxy. Stary bez Twojej pomocy w życiu bym tego nie naprawił :zeby: Dodam, że cztery zakłady mechaniczne tylko rozkładały ręce i odsyłały mnie z kwitkiem. Podpinam, fotę dla tych, którzy mają podobny problem z OM 605, może komuś się przyda. Na zdjęciu zaznaczyłem kolektorek odmy, który w moim silniku nie wiedzieć, czemu był dosłownie „wypchnięty z gniazd kolektora ssącego”. Pozdro All. Dołączona grafika

#60 Offline   Karol


  • Postów: 18
  • Na forum od: 20 paź 2009
  • Miejscowość: Tuczno
  • Inny samochód:Mazda 626

Napisano 12 marzec 2010 - 20:30

No jasne Roxa. Pośle Ci coś na priva.