Strona 1 z 16

[W201] Wymiana płynów

PostNapisane: 28 lut 2007, o 19:43
przez mailman
Witam,

Niedawno właśnie odziedziczyłem autko, ale niestety nie wiem kiedy były wymieniane wymienione w temacie płyny. Zastanawiam się nad wymianą oleju silnikowego, w skrzyni (automat), w tylnym moście. Jak również płynu w układzie chłodniczym i hamulcowym. Zostaje jeszcze ewentualnie przekładnia kierownicza.
Będę wdzięczny za wszelkie informacje i sugestie.

Pozdr.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 19:48
przez Waldi_L_N
Nad większością to w ogóle nie masz się co zastanawiać. Komplet filtrów, olej silnikowy, skrzynia skoro automat, chłodnica i hamulcowy to na bank. Nie wiem jak tylny most :roll:
To nie majątek, a przedłużysz życie autka

PostNapisane: 28 lut 2007, o 19:51
przez Rob
Waldi_L_N napisał(a):Nie wiem jak tylny most :roll:


Oczywiście też. A co tam olej się nie starzeje?

PostNapisane: 28 lut 2007, o 20:15
przez pawel63
Kiedyś z Boratem prowadziliśmy dysputę na temat zasadności wymiany oleju w moście. Co prawda rzecz działa się na innym forum, ale pozwolę sobie wkleić skopiowany fragment postu kolegi Borata, który rozjaśni odrobinę wątpliwości: wymieniać czy nie?

"... Otóz dowiedzialem sie, ze sa dwa czynniki, ktore wskazuja na wymiane oleju:
- kontrola stanu co ok 20 000 km i dziwne odglosy. Jak dizsiaj sie przekonalem prawidlowy olej do przekladni jest bardzo gesty, jest rowniez bardzo czepliwy i nie splywa. Tak wiec jak skontrolujemy olej i bedzie on brudny i rzadki to zmieniamy. Jak jest dobry to zostawiamy i smigamy dalej. Zmieniamy, uwaga sprawa najwazniejsza, na orginalny olej Mercedesa!!
Olej ten jest drogi, kosztowal mnie 67 zl/litr. Ale, pierwsze jazdy juz za mna i musze powiedziec ze jest o niebo lepiej. Most sie wyciszyl, w przedzial 60 -80 km/h wczesniej slyszalem lekkie buczenie a teraz cisza i spokoj. Co dziwne, wczesniej mialem zalany olej shell 85W-90 i teraz widze ze to shit (zalewalem jakies 12 tys km temu). Sam wlasciciel sklepu nie potrafil mi odpowiedziec dlaczego tak sie dzieje ze oleje takich firm jak Castrol lub Shell sie nie sprawdzaja, mimo tych samych oznaczen. malo tego, mowili oni tez ze oleje te jak na poczatku jeszcze jako tako pracuja, tak pozniej most zaczyna byc coraz glosniejszy, tak jakby wzrastalo znacznie zuzycie jego elementow."

PS: prawa autorskie mam w głębokim poszanowaniu :hahaha:

PostNapisane: 28 lut 2007, o 20:15
przez mailman
Wymienić jak najbardziej zamierzam, w silniku chyba na końcu (wydaje mi się że był jakoś nie tak dawno wymieniany). W chłodnicy to brzydko wygląda, jest mętny.
Teraz jeszcze ważne na jakie oleje/płyny je wymieniać? :?:

A jaki to orygnalny Mercedesa do tylnego mostu? Zalecany książkowo niby jakiś Castrol-a(chyba 75W-140).
A co do ceny, tam i tak wchodzi poniżej litra :mrgreen: także nie majątek ;-)

PostNapisane: 28 lut 2007, o 20:20
przez jackie01
mailman, a ile autko ma przejechane ?? Wiesz jakiego rodzaju olej jest w silniku(syntetyk, mineralny??) Co do oleju do mostu to idziesz do ASO i prosisz olej Mercedesa.

Co do oleju w moście to poszedlem za rada Borata i zakupiłem olej z ASO. Jest on naprawdę gęsty. Wcześniej zalalem Castrola (chyba EP 80) to po kilkuset kilometrach był on jak woda. Jak narazie most nie huczy i nie przecieka. Co do układu kierowniczego to wymien olej razem z filtrem. Ja zasosowałem olej ATF i przekladnia smiga juz chyba 4 tys i jest ok.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 20:23
przez MICHAL200
PS: prawa autorskie mam w głębokim poszanowaniu :hahaha:
:hahaha: :hahaha: :hahaha:

No ladnie wyprzedziliscie mnie :-P

PostNapisane: 28 lut 2007, o 20:27
przez mailman
Przebieg 204 tys km. więc nie taki straszny, w silniku Mobil 1.
Najbardziej mi ta skrzynia chodzi po głowie, na przeglądzie znajomy wlazł pod samochód i powiedział że skrzynia sie trochę poci. Na miejscu parkingowym nie ma plamy po wycieku, ale plama na skrzyni nie jest zaschnięta.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 20:29
przez Rob
mailman napisał(a):Przebieg 204 tys km. więc nie taki straszny, .


Po takim przebiegu nic sie nie poci.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 20:46
przez Waldi_L_N
Mnie się 24-ro letni W115 nie pocił (to było 10 lat temu :cool: )

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:06
przez KAMILW124
zasada jest prosta - jezeli kupujesz uzywane auto to la swietego spokoju wymien wszystkie plyny, filtry itd... teraz to male koszta a niezadko zdarza sie ze oleju prawie nie ma w silniku a plyn w chlodnicy to zwykla woda i potem rozsadza schlodnice zima... mialem tak przy kupni epierwszego auta ale szybko sie nauczylem

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:12
przez Borat
PS: prawa autorskie mam w głębokim poszanowaniu


spotkamy sie w sadzie :wpysk: :hahaha: ;-)

Co do płynów...
Plyn chlodniczy - Napisales wczesniej ze plyn chlodniczy zle wyglada, moze opisz dokladniej co tam jest? Widzisz jakies slady oleju, maź, czy po prostu plyn jest ostro zanieczyszczony? Tak czy inaczej polecam plyn Mobil Antifreeze ( taki byl lany w fabryce).
Most - sprawe wyjasnil Pablo
Silnik - Wiesz na jakim jezdzil wczesniej? wbrew pozorom to bardzo wazne jest aby zachowac ten sam... ja chcialem dobrze zalalem syntetyk ale cale szczescie, ze opanowalem sie w odpowiednim momencie bo nie skonczyloby sie na wymianie wwszystkich uszczelnien w glowicy...Takze dowiedz sie na czym smigal.
Plyn do wspomagania - Mobil 220 ATF + oczywiscie nowy filtr.
Skrzynia - no i tu nie jest tak latwo. Musisz podjechac do dobrego punktu aby dobrali odpowiedni olej do Twojej skrzyni. Niestety te skrzynie sa bardzo czule na zly olej. Prawidlowo procedura powinna wygladac tak, ze podajesz kolesiowi numer skrzyni i na jej podstawie powinien byc dobrany olej.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:27
przez Rob
Jako że lubię gadać, dodam coś od siebie :mrgreen:

- na temat oleju w silniku było już z milion razy, a ja napisze ze swojego doświadczenia. Jak wiadomo kiedys posiadałem 124 260E. Kupiłem go na mineralnym Lotosie 15W40. Jako że miałem dostęp :pig: do Moblia1 0W40 taki też stosowałem przez okres prawie 4 lat i przebieg w moich rękach około 150kkm. Nic sie nie rozszczelniło, nic nie wypłukało. Silnik smigał super tylko był paliwożerny. Nadmienię iż kupując auto, było na liczniku 260kkm i też mi się wydawało że tyle jest. Jednak udało mi sie rozwalić wsteczny w skrzyni i stwierdziliśmy że skrzynia ma przelot conajmniej 500kkm (do wymiany były też synchronizatory). Rozumiem że większość aut w Polsce ma przed sprzedażą przebieg około 200kkm :hahaha:
W tej chwili udało mi sie Boćka kupić z książką ASO i wiem jak wygląda i jeździ auto z przebiegiem właśnie 200kkm. Nie ma śladów wycieków, pocenia, pod maska czysto i nic sie nie robi oprócz typowych przeglądów między przebiegami. A cała historia obsługi jest do wzglądu w każdym ASO w Polsce choć auto sprowadzone od sąsiadów.

A zaraz się doweim że jestem głupi bo mi syntetyk nie rozwalił silnika :mrgreen:

Co do skrzyni to lejemy ATF i nic nie kombinujemy. Jeżeli dobiorą Ci olej w ASO po numerach skrzyni to i tak dostaniesz ATF tylko pięć razy droższy.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:32
przez Borat
A zaraz się doweim że jestem głupi bo mi syntetyk nie rozwalił silnika


w jednym sie rozszczelni w drugim nie. A moze koles ktory jezdzil przed Toba zalal minerala i posmigal pare tysiecy a ty po zakupie zmieniles z powrotem na syntetyk? tego nie wiesz, ja zalalem syntetyka i sie zaczelo. Wiec u mnie raczej sporo jezdzil na mineralu.
RobE124 napisał(a):Co do skrzyni to lejemy ATF i nic nie kombinujemy. Jeżeli dobiorą Ci olej w ASO po numerach skrzyni to i tak dostaniesz ATF tylko pięć razy droższy.


Robert chyba sie troche mylisz. Automat w :star: ma swoje fochy i niestety trzeba dobrac odpowiedni olej. Inaczej zaczna sie jaja z szarpaniem itd. Poza tym nie trzeba jechac do ASO zeby dobrac olej, jak ktos ma WIS (ja mam ale cos nie bangla) to z niego mozna dobrac.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:39
przez pawel63
A zaraz się doweim że jestem głupi bo mi syntetyk nie rozwalił silnika

...głupi jesteś ... :hahaha:
Robert, rozszczelnienie silnika po zmianie minerala na syntetyk nie musi być przecież regułą. Jest to jedynie pewna ewentualność. Bo też było o tym miliony razy :mrgreen: : syntetyk jest rzadszy, ma lepsze właściwości penetrujące, właściwości "czyszczące" itp., itd. Dlatego czasami taka zmiana olejów kończy się wymyciem nagaru i co za tym idzie ubytkami czynnika. Ale jak już nadmieniłem, nie traktujmy tego jako pewnik.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:41
przez Rob
Borat napisał(a):
Automat w :star: ma swoje fochy i niestety trzeba dobrac odpowiedni olej.


W skrzyniach "naszych" ATF II fabryka poleca. Są tacy co leją ATF III i nie zauważają negatywnych skutków, a wręcz poroawę w pracy ASB. Ja leję ATF II zgodnie z zaleceniem MB oraz P. Olczaka z Nadarzyna gdzie robie obsługę skrzyni.

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:45
przez KAMILW124
ja latam na polsyntetyku Mobil 1 15W40 i wszystko ok

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:48
przez Rob
KAMILW124 napisał(a):ja latam na polsyntetyku Mobil 1 15W40 i wszystko ok


To jakis nowy półsyntetyk?

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:48
przez KAMILW124
w jakim sensie nowy?

PostNapisane: 28 lut 2007, o 21:50
przez pawel63
To jakis nowy półsyntetyk?

Kamil se umieszał :smiech2:
Półsyntetyk ma przecież bazę mineralną, jedynie dodatki uszlachetniające. Dlatego nie ma obaw o rozszczelnienie.