Skocz do zawartości

Forum Mercedes 201-124 Lepsze niż klub!!! używa plików cookies. Przeczytaj Politykę Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby wiadomość ta więcej się nie wyświetlała proszę klikąć przycisk:    Wyłącz

- - - - -

[w124] warsztat wroclaw


9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Offline   michal 124


  • Postów: 4
  • Na forum od: 06 sty 2010
  • Miejscowość: Wrocław

Napisano 07 styczeń 2010 - 19:53

Czesc.czy mozecie polecic mi warsztat ktory zamontuje mi lpg do m103,tak zebym nie osiwial ;)

#2 Offline   Magson


  • Postów: 666
  • Na forum od: 17 cze 2008
  • Miejscowość: Wrocław
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1991
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 4
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 07 styczeń 2010 - 20:30

Musisz sobie zadać kilka pytań.

- Po co gaz chcesz montować?
- Ile zamierzasz jeździć autem? Jak chcesz jeździć 2 lata, to ok. ale jak chcesz jeździć do końca żywotności auta to odradzam gaz - chyba, że jest to polonez to jestem za :ok:
- Ile robisz km na miesiąc?


Jeżeli jesteś tak uparty na ten gaz i na "oszczędność" to lepiej włożyć w instalację więcej niż się powinno.

Polecam najbardziej godny warsztat do tego czyli, ABART Krzemieniecka - fakt, że łoją kasę, no ale cóż.

Tak w ogóle zapytaj się najstarszych mechaników w swoim fachu, co Ci powiedzą o gazie w Mercedesie, mój mówi tak: "Nie stać Cię na lanie benzyny do Mercedesa? - to kupujesz czinkoczento i cieszysz się 5l/100km"


Tak tak, teraz się posypią komentarze, że na jeździe na LPG opony się szybciej kończą :pub:

#3 Gość__


  • Na forum od: --

Napisano 07 styczeń 2010 - 21:08

Magson napisał:

- Ile zamierzasz jeździć autem? Jak chcesz jeździć 2 lata, to ok. ale jak chcesz jeździć do końca żywotności auta to odradzam gaz - chyba, że jest to polonez to jestem za :ok:
A jakie masz doświadczenia z LPG, ze tak zapytam? Ile lat w ilu autach z LPG?
Wiesz jak LPG wpływa choćby na olej w odróżnieniu od benzyny? Słyszałeś o MB z KE-jetem sprowadzanych z Holandii już z LPG i to w pełni sprawnych? Przebiegi "licznikowe"...wiadomo jakie. Wiesz, że w124 ma pod klapką zasłaniającą wlew paliwa miejsce na dodatkowy wlew/zawór zasilania alternatywnego(ekologia w Niemczech ma dłuższą historię niż u nas)?
"Do Poloneza"? No racja -u mnie w mieście karetki na Poldasie zrobiły z LPG po kilkaset tysięcy kilometrów ;-)
Chyba zdajesz sobie sprawę, że zakupiony Renault np.19 z przebiegiem np. 200 000 nie starczy na tyle co zakupiony z przebiegiem licznikowym 300 000 w124 po porządnym(a nie u dziada co tylko udaje fachowca) zagazowaniu? Wiesz, że są auta z KE-jetem(w tym MB), które zrobiły na LPG po kilkaset tysięcy kilometrów choć podobno "nie da się"? Słyszałeś o IGSie, o BLOSie? Popatrz na zwykłe Allegro pod maski oferowanych MB+LPG+KEjet. Zwróć uwagę jakie parowniki mają auta o mocach charakterystycznych dla danych pojemności -silniki nawet 3.0 maja wsadzane parowniki 100HP(100-konne), bo jest "taniej". Partacze montują byle co do schlewionych aut, a dodać do tego "przemyślność narodową" Polaków plus zamiłowanie do druciarstwa i masz 95% strzałów wyjaśnione.
Wiele MB z KE-jetem tylko mgliście pamięta czasy 100% sprawności(czy choćby szczelności dolotu), a tu jeszcze im "byle taniej" się gaz zakłada i to niedopasowany. A potem piszą ludzie jak TY o "święcie wywalenia gazu".
Zrobiłem różnymi samochodami kilkaset tysięcy na LPG i żaden nie zdechł, mimo, że wokół i diesle padały -taki jest los starych aut, że czasem tylko wydają się wieczne. Mam Audi z KE-jetem i najprostszym LPG(tak kupiłem do tłuczenia i olewam). Zapraszam na testy -jak go zmusisz do strzału jazdą na LPG to Ci go dam :pub: . Ale ja bym się nie napalał ;-)
Zagazować można wszystkie silnik spalające benzynę -pozostaje kwestia opłacalności, która jest powiązana z ilością kilometrów i dynamiką jazdy. Ja wiem od lat, że najtaniej jeżdżę na LPG olewając dyskusje "litr w te, czy we wte". Sam sobie to już lata temu udowodniłem.
Polska jest specyficzna -tu mimo postępu poziom usług, jakość paliw, produktów, wódki i kiełbasy jest niska -nie omija to wcale LPG. Stąd tyle narzekań i "one gazu nie lubią".
KE-jetronic dostarcza mnóstwo wrażeń bez LPG. To bzdura, że jest bezawaryjny i tylko gaz może go uszkodzić. Poczytaj na forum zresztą. Ale jak już jest wymęczony i jeszcze mu padlinę założyć udającą porządne LPG to jak to ma działać?

Cytat

Tak w ogóle zapytaj się najstarszych mechaników w swoim fachu, co Ci powiedzą o gazie w Mercedesie, mój mówi tak: "Nie stać Cię na lanie benzyny do Mercedesa? - to kupujesz czinkoczento i cieszysz się 5l/100km"

Myślisz, że zakup w124 za 4-8 tysięcy(bo taka jest większość) robi z kogoś bogacza, który "musi mieć na paliwo"? :shock: A ja ciągle słyszę, że 200D "na taxi, bo byle gó...o wlejesz, one to przemielą i będzie tanio" :ok: Te pogardzane Fiaty(sam nie lubię) mogą się czasem dwa razy droższe okazać od naszych gwiazd więc może się przyda nieco dystansu? :-P

Cytat

Tak tak, teraz się posypią komentarze, że na jeździe na LPG opony się szybciej kończą

Ciekawe po co ktoś miałby takie bzdury wypisywać? Ale jak się upierasz to owszem -psują się szybciej, bo w bagażniku masz większe obciążenie, więc i nacisk na opony jest większy, a do tego inne ułożenie środka ciężkości może powodować nieprawidłową pracę zawieszenia http://mb201-124.eu/...tyle_emoticons/default/smiech2.gif Fajna teoryjka co?
Słyszałem wiele ciekawszych....
Z LPG jak z ASB -im mniej ktoś miał do czynienia, tym więcej ma do powiedzenia(ale to bez wskazania -taka myśl ogólna). Na przykład koleś co ma pierwszy w życiu samochód, diesel rozwodzi się nad LPG(a tu już kolegę jednego mam na myśli :E )

Sumując -proponuję się trzymać tematu: jaki warsztat polecisz(czy inni Koledzy) we Wrocławiu. Mam nadzieję, że ten o którym piszesz nie zakładał u Ciebie -bo coś zdaje się nie wyszło?

#4 Offline   Magson


  • Postów: 666
  • Na forum od: 17 cze 2008
  • Miejscowość: Wrocław
  • Mercedes:W201 2.0E - M102
  • Rocznik:1991
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 4
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 07 styczeń 2010 - 21:34

Miałem zagazowanego swojego w 2002r., parownik taki jaki powinien być bo nie było spadku mocy między benzyną- fakt, że instalacja się zwróciła, ale teraz po 7 latach wychodziło wszystko jak na dłoni, potencjometr jest praktycznie na wykończeniu, zawór powietrza dodatkowego również, rozszczelnienia związane z 1 wystrzałem gazu! - niby delikatnym, bo tylko kolanko wypadło, ale jednak - spalanie po tych 7 latach od zainstalowania instalacji kosmiczne było, 20-23l/100km lpg, mimo, że wszystko wymienione - dziwne, że przy takich lewych powietrzach nie rozwaliło całej http://mb201-124.eu/...tyle_emoticons/default/icon_astro.gif :ok:
I pewnie wszystko przez to, że auto miało robić po 100km dziennie - ale nie tak wyszło jak miało być...
I może na instalacji przejechał z 40 tys. teraz ma 168 tyś (auto "podawane" z pokolenia na pokolenie) i stwierdziłem, że koniec z gazem, bo chce ją odratować.

Drugie autko które mam to poldofix, monowtrysk, gaz śmiga jak miło, co jakiś czas filterek się wymieni a co 5 lat reduktór- przejechał 250 tys na gazie ;-)


Kloss72- ja wiem, że Ciebie nie przekonam, bo już od paru ludzi słyszałem, że jesteś nieugięty - ale do czasu, aż sam na swojej skórze poczujesz co to znaczy lpg w naszych silnikach :pub: (oczywiście wypluć - ooops oplułem ścianę :ok: )

#5 Gość__


  • Na forum od: --

Napisano 07 styczeń 2010 - 22:04

Magson napisał:

ale teraz po 7 latach wychodziło wszystko jak na dłoni, potencjometr jest praktycznie na wykończeniu, zawór powietrza dodatkowego również,(...) spalanie po tych 7 latach od zainstalowania instalacji kosmiczne było, 20-23l/100km lpg, mimo, że wszystko wymienione -

Zapewne potencjometr i zawór są uszkodzone od LPG? :shock:
Kto to "wszytko" wymieniał? To jakaś partanina totalna i cud, że Cię gaz nie udusił jak w takich ilościach się pojawiał :pub: . Nie dziwne, że miałeś dość tak ustawionej/dobranej(parownik to nie wszytko) instalacji -sam bym nockę zarwał ;-) . Tyle to mi pogonione stosunkowo mocno BMW 3.5 paliło po mieście gazu. Ale też było dość bogato ustawione -jak to u mnie, a wiesz co zauważyłem jeżdżąc niekiedy(dość często niestety spotykam) autami z LPG znajomych? Są "udrutowane", żeby mało paliły :ok: Poczytaj o zagrożeniach z ubogą mieszanką LPG związanych. Polacy to potrafią oszczędzać.... :ok:
Niedawno poprawiałem e34 2000ccm -zużycie LPG zmalało niemal na poziom benzyny, osiągi wzrosły. Po kilku dniach facet mówi "strzeliło i coś nie idzie, pali więcej". Otwieram maskę, a tam już poprawki "dokręcacza". Wygoniłem w diabły, wrócił z "załącznikiem" http://mb201-124.eu/...tyle_emoticons/default/myjzeby.gif

Cytat

Kloss72- ja wiem, że Ciebie nie przekonam, bo już od paru ludzi słyszałem, że jesteś nieugięty - ale do czasu, aż sam na swojej skórze poczujesz co to znaczy lpg w naszych silnikach

Do jakiego czasu? Ile lat mam czekać jeszcze na to objawienie bezowocnie ;-) ? Przecież pisałem -LPG dla mnie nie nowość, w 2002 już mi to dawno spowszedniało, a miałem i diesle(w tym jeden MB). Co widzę obecnie to coraz większe dziadostwo wykonania instalacji, elementów naprawczych, bardzo często montażu i jeszcze częstsze użytkowania. Zobacz co się z sekwencjami porobiło -były drogie ale dość pewne. Teraz sporo typów, montażystów i już nie takiej pewności "włożę sekwencję i po bólach".
Jestem jak Ci jakoby powiedziano "nieugięty", bo jak Ci pisałem -sam sobie dawno udowodniłem, że się da i mam świadomość jak. Kluczowe słowo to staranność -zajrzyj pod maski zagazowanych aut i zobacz co i jak jest zamontowane do jakich "zadbanych" aut. W większości ręce opadają, a potem się narzeka.
Pisałem -zapewne nie czytałeś, o założeniu LPG u mnie. Auto z gaźnikiem(takie się trafiło) 2ee, doprowadzone do stanu "benzyna bez zastrzeżeń". Długo wybierałem miejsc e montażu LPG, przeniosłem cewkę, zrobiłem podest z duralu dla parownika(oni i tak woleli krzywo urżniętą listwę alu). Czytałem opinie i dzwoniłem po kumplach. Wybrałem zakład w Kielcach, dopytałem ich, powiedziałem "nie targuję się, ma być dobrze"....
.....kupę czasu poprawiałem po dziadach instalację, a uniknąłem poważnych uszkodzeń auta tylko dlatego, ze byłem na miejscu. Chcieli mi odwierty w desce bez pytania robić, a wierz mi -nawet tam kurzu nie było, ze o petach nie wspomnę. Spartolili instalację do gaźnika, a za KE-jeta gazowanie chcą się brać :E Gdybym sam się nie znał to podobnie jak Ty pewnie pisałbym, że w MB gaz do niczego, że ktoś się przekona. Zapłaciłem renomowanym fachowcom, założyli dobraną instalację do w pełni sprawnego auta, auto prościutkie do LPG, a i tak to spartolili. Wniosek -MB nie lubią gazu.... ;-)
Pamiętaj -KE-jetronic odszedł na zawsze, coraz mniej mechaników obchodzi grzebanie w nim, przestali robić IGSa więc kto ma to gazować prawidłowo? Kupa roboty, a na sekwencji lepiej zarobi i reklamacji mniej...Często po prostu kolesi wyganiają -"KE i LPG się ni do". Teraz się fajnie robi przy autach z lapkiem w ręce, a nie z kluczami przy KE pól dnia za relatywnie małą kasę -czy nam się to podoba, czy nie. A często podejmują się jednak roboty zwykli partacze dla szmalu, wiedzący jednak dobrze, że tekst "ten typ tak ma" to kwiatek rosnący radośnie bez podlewania :?:

#6 Offline   bandit1300


  • Postów: 460
  • Na forum od: 13 wrz 2009
  • Miejscowość: Wrocław
  • Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Rocznik:1983
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 4
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 07 styczeń 2010 - 23:27

kloss72 Faktycznie masz rację: wymiana wtrysku KE-Jet na gaźnik Pierburga to świetna sprawa, bo lepiej pod gaz się nadaje i w porządku, dla oszczędności lepiej się cofać w rozwoju technicznym. Czepiasz się Magsona, że cyklon wymontował? Sam mu to poleciłem, bo widziałem co się z Jego wozem dzieje, teraz pewnie powiesz-"Nie znasz się" itp. Ale znam na tyle gazowników we Wrocławiu iż mogę powiedzieć jedno: banda rzeźników. Też jeździłem autami z gazem, jedne sprawiały więcej problemów inne mniej. I wniosek ostateczny, za który pewnie bana dostanę- Masz Mercedesa to stać cię na paliwo a nie szukasz oszczędności. Ma być oszczędnie to kupuje się cinqecento albo bilet miesięczny na komunikację zbiorową.Dixi.

#7 Gość__


  • Na forum od: --

Napisano 08 styczeń 2010 - 17:04

bandit1300 napisał:

kloss72 Faktycznie masz rację: wymiana wtrysku KE-Jet na gaźnik Pierburga to świetna sprawa, bo lepiej pod gaz się nadaje i w porządku, dla oszczędności lepiej się cofać w rozwoju technicznym.

Pokaż mi, gdzie napisałem, że coś na coś wymieniłem w swoim MB http://mb201-124.eu/...tyle_emoticons/default/smiech2.gif . Pamiętaj, że wszystkie nasze samochody są na dziś dzień cofnięte w rozwoju technicznym, łącznie z KE-jetronicem ;-) . A jakbyś czytał uważnie to zauważyłbyś, że mam zagazowane Audi z Ke-jetem....szósty rok mu u mnie leci, a kupiłem już z LPG :zeby: No i nie strzela....

Cytat

Czepiasz się Magsona, że cyklon wymontował?

Skąd taki wniosek, pokaż mi proszę. Po prostu uważam, że jego wiedza jest zbyt powierzchowna, aby snuć rozważania o LPG -póki co nie podał konkretnych przesłanek technicznych. Patrzenie na wszystko przez pryzmat jednego przypadku... Usunął LPG Ok -cokolwiek i gdziekolwiek sobie usunie -jego sprawa. Ale to nie ma nic wspólnego z zamianą dyskusji technicznej w filozoficzną. Jeden się utopił to reszta precz z wody :zeby: ? Sąsiada w124 250D padło na mrozie, mimo, że wpakował w ciągu roku w nie kupę kasy -to wszystkie 250D są złe?

Cytat

znam na tyle gazowników we Wrocławiu iż mogę powiedzieć jedno: banda rzeźników.

Zaskakujące -potwierdza to co pisałem wyżej. Magson jednak polecał jakiś zakład, Ty mówisz, że wszyscy "rzeźnicy". Są ludzie co koła zmienić nie potrafią, a Wy(on?) założyliście LPG u "rzeźnika"(czyli wnioskuję lipiarza gazowego) i "Mercedes nie daje rady z LPG" . Jak trafisz do zakładu partacza to nic Cię nie uratuje -choćbyś miał najnowszą E-klasse w dieslu. A co dopiero mówić o gazowaniu wymierającego systemu zasilania. W Polsce jak się nie znasz to u mechanika frycowe płacisz. Bo "ten typ tak ma" :mrgreen:

Cytat

Też jeździłem autami z gazem, jedne sprawiały więcej problemów inne mniej.

Tez jeździłem autami z gazem, bez, dieslami. Jedne sprawiały więcej problemów, inne mniej -te bez gazu również miały przygody. Ciekawe czemu MB w dieslu maja awarie...przecież nikt im gazu nie zakłada. Znam całkiem sporo MB jeżdżących latami z LPG, a niektóre z nich są po prostu zaniedbane i żyją. Czasem te zadbane się psują no i co? Normalna ruletka z wiekowymi autami.

Cytat

I wniosek ostateczny, za który pewnie bana dostanę- Masz Mercedesa to stać cię na paliwo a nie szukasz oszczędności. Ma być oszczędnie to kupuje się cinqecento albo bilet miesięczny na komunikację zbiorową.Dixi.

To nie jest wniosek -to slogan, a na bana trzeba sobie zasłużyć :-P . Popatrz wokół jakie i ile kosztujące samochody ludzie gazują. Dodge Magnum, Audi S8, Jeepy Commander i "Szeroki"(myślę o konkretnych sztukach aut, które znam), BMW(i nie myślę o e28)....wiele innych. To są ludzie wielokroć zamożni, czy nawet krezusi -dla nich Twój "wniosek" o "stać cię" przez pryzmat posiadania w124 to po prostu żenada.
Oni oszczędzają po prostu -bez tracenia czasu na filozofię.
Mój wniosek jest taki -dział techniczny, a dyskusja ta co zawsze "masz Mercedesa to nie biduj", jakby czyjeś prywatne finanse były tematem do wałkowania na forum. Czy Wam się to podoba czy nie -w124,126, 201 i inne jeżdżą z LPG i jeździć będą. I jak ktoś prosi o pomoc na forum z tym właśnie zasilaniem, to chociaż nie przeszkadzajcie, a jak możecie to pomóżcie -jak już ma to LPG, niech ma dobrze. Chcecie odradzić LPG? Proszę bardzo -sam czasem odradzam. Ale piszcie racjonalnie. rzeczowo i bez ozdobników ideologicznych. Od tego jest Hyde Park, ewentualnie można założyć w niniejszy dziale wątek "Aspekty moralne gazowania Mercedesa" :E . Nawet go nie tknę o ile będzie oczywiście zgodny z regulaminem:old: Ale na ten moment to wypada tylko mi przeprosić autora wątku za wywołanie/przyklaśnięcie zbędnej, jałowej i niefachowej dyskusji zaciemniającej temat, oraz napomnieć wszystkich -wracamy do tematu :spokoj:

#8 Offline   michal 124


  • Postów: 4
  • Na forum od: 06 sty 2010
  • Miejscowość: Wrocław

Napisano 10 styczeń 2010 - 18:31

generalnie jeden warsztat mi poleciliscie-dzieki.jezdzilem golfem 4 lata na lpg i slowa zlego nioepowiem.naprawde instalacja warta kazdej zlotowki.montowalem elpigaz.tez jestem zdania ze jak wszystko jet zadbane to musi chodzic.ale wierze tez wiekszosci jak 100 osob krzyczy ze beda klopoty a trzy ze bedzie dobrze to trzeba sie zastanowic.najpierw zrobie diagnostyke silnika i zobacze jak sie ma motor.ostatecznie nie zagazuje mb,i bede sie wozil na pb,a dolatania do pracy kupie sobie jakies audi albo golfa w dieslu albo z lpg.dzieki za pomoc

#9 Offline   bandit1300


  • Postów: 460
  • Na forum od: 13 wrz 2009
  • Miejscowość: Wrocław
  • Mercedes:W201 2.0D - OM601
  • Rocznik:1983
  • Nadwozie:sedan
  • Skrzynia biegów:manualna 4
  • Opcja:E-Klasse
  • Alternatywne paliwo:LPG

Napisano 10 styczeń 2010 - 18:49

michal 124 Niestety z mojej strony nie mogę tobie polecić żadnego warsztatu, ponieważ jedyny, do którego mam zaufanie nie podejmuje się zakładania LPG do starszych MB.

#10 Offline   adam7777777


  • Postów: 3
  • Na forum od: 19 gru 2016
  • Miejscowość: Wrocław
  • Mercedes:W201 2.3E - M102
  • Rocznik:brak
  • Nadwozie:brak
  • Skrzynia biegów:brak
  • Opcja:brak
  • Alternatywne paliwo:brak

Napisano 22 listopad 2017 - 17:05

Cześć,
Myślę że temat przydatny dla posiadaczy starych meśków w gazie. Sam posiadam 190tke w LPG.. strzały, nie równa praca silnika, spadek mocy itp... I nikt nie chce się tykać Mercedesa. Dużo szukałem. Na tym forum był temat Auto-Wroneckich i sporo dobrych opini. I gdzieś w necie, chcąc skontaktować się z nimi, znalazłem numer telefonu. Jak się okazało, to był numer byłego pracownika Wroneckich, który przez wiele lat z nimi współpracował. Pan Piotr jest specem od silników benzynowych, potrafi też dobrze ustawić gaz i działa na terenie Wrocławia. Naprawdę uczciwy facet i dobry fachowiec, miłośnik :star: Patrząc na poziom i niedostępność usługi, ogarnął moje autko za uczciwe pieniądze. Obiecałem go polecić jeśli wszystko będzie ok, a ponieważ od jego naprawy przejechałem już około 70tyś km, między innymi wyjazdy za granice (Anglia,Włochy) i wszystko działa ok, postanowiłem napisać ten post. Mam nadzieje że przydatny dla miłośników starych meśków nie srających kasą ani sikających benzyną :grinhihi:
Pan Piotr 603751715
Starszej daty, uczciwy mechanik jakich niestety już mało..
Ze szczerego serca POLECAM!! ;)