na początek historia:
Autko rocznik 1988, 2.0 E, skrzynia "4", z wypasu ma elektryczną antenę i szyberdach oraz termometr zewnętrzny w zegarach. Przyjechało do Polski w 2005 roku, ja kupiłem je na początku 2008 za śmieszne grosze, ale i też stan nie był za dobry. Jednakże - mam potwierdzenie z autoryzowanego serwisu, że buda nie była bita i spawana - czyli to, co bardzo mnie cieszy, i dlatego podjąłem decyzję o zakupie.
Niestety, róży bez kolców podobno nie ma, w moim przypadku kolcami okazały się:
(w nawiasie co zostało zrobione)
Zawieszenie przód:
- popękane sprężyny przód (wymienione na nowe Kayaba)
- wybite tuleje wahaczy przód (wszystkie! wymienione na Lemforder)
- wybite gumy stabilizatora przód (wymienione na nowe Lemforder)
- uszkodzony drążek środkowy (wymieniony na nowy FEBI)
- wybita końcówka lewa zewnętrzna lewego drążka (wymieniona na nową FEBI)
- sworznie wahaczy na wykończeniu (wymienione na nowe Lemforder)
- uszkodzone tuleje wspornika drążka (wymienione na nowe FEBI)
- klocki przód - gołe blachy (założone nowe klocki tymczasowe jakieś textary, na wiosnę planowana wymiana wraz z tarczami na Mikoda / Bosch)
Zawieszenie tył:
- poduszki wózka (wymienione na nowe Lemforder)
- lewy wahacz, ten z regulacją (wymieniony na nowy Lemforder)
- tuleje pływające (wymienione na nowe Lemforder)
Silnik i przeniesienie napędu:
- wymienione filtry i oleje (silnik, skrzynia, most - poprzedni właściciel jeździł na oleju sam nie wie ile i jak długo, bo nie był zmieniony od czasu ściągnięcia z Niemiec
- sonda lambda (wymieniona na używaną, ale sprawną)
- czujnik temperatury powietrza w obudowie filtra (wymieniony na używany)
- uszczelniacze zaworowe (wymiana planowana na wiosnę)
- popękany tłumik drgań wału (wymiana planowana na wiosnę)
- niestety tylny most do wymiany (wymiana planowana na wiosnę)
- sterownik wtrysku rozruchowego i sam wtrysk (wymienione na używane)
Wnętrze:
- zniszczone, poprzedni właściciel miał psa, i ten pies lał w samochodzie
Wymieniłem szarą standardową tapicerkę na czarną z rocznika 1992. Nie szukałem oryginalnego koloru, bo chciałem czarną.
- deska rozdzielcza (wymieniona na używaną)
Blacharka:
- podłoga - generalnie jak dzwon, w jednym miejscu (odpływ wody z podszybia) skorodowało i jest dziura, spawanie przewidziane na wiosnę.
- lewe tylne nadkole - wyszła teraz od soli ruda, więc trzeba będzie wspawać reperaturkę - na wiosnę
- przód prawy - błotnik jak na zdjęciu - mała przygoda na parkingu (nie z mojej winy!!) - na wiosnę do klepania
- lakier - wypłowiały, miejscami porysowany (dach) od myjni ze szczotami. Na kwiecień planowana jest kompletna lakierka całego autka, oczywiście w tym samym kolorze.
I to by było na tyle. Gwiazdka prezentuje się tak:


I co powiecie?

Temat jest zamknięty









